#zostańwdomu i graj w gry planszowe

Cześć Kochani,

Akcja #zostańwdomu trwa w najlepsze, a my, aby urozmaicić sobie popołudnie i poruszyć szare komórki sięgamy po kolejną grę planszową od

Już po zapoznaniu się z zawartością pudełka wracają miłe wspomnienia z gry „Ucieczka z lochu”. O niej więcej możecie przeczytać w tym poście KLIK

Bardzo podoba mi się szata graficzna pudełka,  sugeruje, że będzie to przygoda godna Indiany Jonesa. Gra jest od ośmiu lat, a liczba graczy zaczyna się idealnie od dwóch osób. Plansze dla gry układamy sobie sami – to od nas zależy jak będzie jej ostateczny wygląd. Jestem ciekawa jak ten pomysł będzie się sprawdzał, gdy dobrze poznamy już znaczenie pól. Wszystkie elementy są czytelne, a całość wykonana jest dobrze.

W grze jednocześnie rzucamy pięcioma kośćmi, co może być utrudnieniem, gdy gramy na małej przestrzeni. Jednak różne kombinacje na kościach kryją różne znaczenia – pojawia się również element ryzyka.  Każde pole kryje za sobą jakąś wartość i dodaje dynamiki grze,  podczas partii pola mogą się nieoczekiwanie zmienić.  Cała radość jest właśnie tam, podczas podróży.

Na polach możecie spotkać się również z łamaniem szyfru, a to już nie jest taka prosta sprawa. Jednak całkowicie zależy to od naszego szczęścia. Jednak przysparza sporo emocji 🙂  Zasady gry są proste i można je opanować w kilka minut. To sprawia, że jest to bardzo lekka i przyjemna propozycja spędzenia czasu. Co więcej wydaje się nam, że będzie idealna dla całych rodzin.

Nie daliśmy się jednak przekonać do zainstalowania aplikacji do gry, która mierzy czas. Zdecydowanie jesteśmy przeciwnikami łączenia tych dwóch światów. Planszówki uwielbiamy za to, że możemy odpocząć od elektroniki.

Rozgrywka trwa około 15 minut i jej klimat przypomniał mi czasy dzieciństwa i niedzielne popołudnia spędzane przy grach planszowych z rodzicami. Miło mi  się zrobiło, a chyba o to chodzi w życiu.

 

You may also like

2 komentarze

  • Ja, ten trudny czas wykorzystuje na czytaniu książek . Mam odłożonych kilka pozycji, na które wczesnej brakowało czasu. Weroniko twój nowy piesek jest przeuroczy. Marzę o takim mopsiku , niestety nie mogę mieć psa :(. Trzymajcie się zdrowo 🙂

    • Mopsik jest u nas na domku tymczasowym. Zdecydowaliśmy się z mężem na taką inicjatywę. Książki też zacznę zaraz czytać 🙂 Pozdrawiam ciepło i życzę zdrówka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *