Jak Ty się zdecydowałaś na tatuaż? Pytają mnie ludzie z dziećmi i kredytami…

Cześć Kochani,

Na temat tatuaży mam wrażenie, że zostało napisane już wszystko. Roasty o tych, którzy je mają, których bolało podczas tatuowania i o tych, którzy tatuaży jeszcze nie mają. Do tego setka żenujących żartów o obklejaniu luksusowego samochodu. Do tego oczywiście narzekania naszych dziadków i rodziców o tym, że sobie życie zmarnowaliśmy i takie tam. W tym całym tatuażowym szaleństwie mam wrażenie, że jednak nikt nie pisze o tym jak uciążliwy jest proces gojenia tatuaży. To coś jak z porodem wszyscy Cię na niego przygotowują, ale nikt nie opowiada o tym jak ciężki będzie połóg. (Nie wiem, nie znam się, nie rodziłam, powielam narzekania moich koleżanek). Ale, spokojnie na tatuażach się znam i mam ich chyba z siedem albo osiem. Bo to jest trochę tak jak z dziećmi – do trzeciego nazywasz i kochasz, a potem zastanawiasz się co się dzieje, że przychodzą na świat kolejne, i potem jeszcze jedno i jeszcze jedno. (Te porównanie ukradłam z jakiegoś TV show).  Niemniej pielęgnacja tatuażu zaraz po zabiegu to wcale nie jest bułka z masłem.

Nie ważne w jakim miejscu zrobisz sobie tatuaż musisz pamiętać o dwóch zasadach: musi mieć dostęp do świeżego powietrza w trakcie gojenia i musi być wiecznie nawilżany. I schody rzeczywiście zaczynają się, gdy jest zima i trzeba iść do pracy i jednocześnie ma się na pół łopatki wydziarany nowy tatuaż. (To już znam z własnego doświadczenia). Trzeba dać wtedy porządną ilość maści, jakoś zabezpieczyć to wszystko przed wytarciem przez ubrania. Tutaj miałam różne doświadczenia od bandaży, opatrunków, przez folie spożywcze po podkłady higieniczne. No dobra i wraca człowiek z tej roboty i jak najszybciej trzeba zmienić opatrunek, przemyć tatuaż i najlepiej chodzić już wtedy bez koszulki, spodni, skarpetek (w zależności, gdzie jest rana.) I wszystko jest okej, bo jesteś w domu i jest miło i nikt Cię nie ocenia. Ale, potem przychodzi moment kiedy czas się położyć spać. I muszę Wam powiedzieć, że nie odkryłam jeszcze dobrej metody na sen z tatuażem, zawsze, ale to zawsze maść pobrudzi mi całą pościel i potem mimo stawania na rzęsach te plamy nie chcą zejść. Zmarnowaliśmy z moim mężem niebywałe ilości pościeli i koszulek na czas trwania rekonwalescencji po tatuażach. Co gorsze w wielu wynajmowanych mieszkaniach nasza maść od tatuaży pobrudziła sofy, fotele i wersalki – niczym nie szło tego sprać, niczym.

I powiem Wam, że już pogodziłam się z tym światem, który po prostu nie rozwiązuje problemów pielęgnacji tatuaży, aż tu nagle i niespodziewanie (jak wszystko przez całe moje życie) trafiłam na produkt marki,

który nie zostawia plam! Po prostu nie brudzi, nie plami i nie sprawia, że proces gojenia jest katorgą. No dobra, część z Was pewnie podważy jego siłę nawilżania skoro jest taki „delikatny.” Muszę powiedzieć jako osoba doświadczona, że nawilża tak dobrze jak polecany Alantan czy Bepanthen.  I to jest naprawdę SZOK! Kosztuje mniej więcej tyle ile te maści, ponieważ za butelkę 50 ml zapłacimy 13złotych, a nie brudzi. Dla mnie nie trzeba ani jednego argumentu więcej 🙂 Poznajcie moją perełkę:

Aloe Aftercare Cream

Jeżeli chodzi o sam aloes o jego właściwościach i możliwościach pielęgnacyjnych przekonałam się podczas podróży poślubnej na Fuerteventurze. Właśnie wtedy podziwialiśmy ogromne plantacje aloesów, próbowaliśmy napoi z dodatkiem tego cuda, kremów, balsamów, maseczek i innych dobrodziejstw. Spotkania z ludźmi, którzy zajmują się tym od zawsze i ich opowieści sprawiły, że przywieźliśmy aloes ze sobą. Ten, który widzicie na zdjęciu wyżej jest naszą pamiątką. Udało się nawet ostatnio zrobić przepyszną wodę z dodatkiem aloesu. Mniam!

Aftercare Cream jest wyjątkowym kremem do stosowania po zabiegu tatuowania. Powstał w wyniku konsultacji między tatuatorami, użytkownikami oraz technologami. Badania dermatologiczne oraz aplikacyjne wykazały, że krem redukuje swędzenie, przyspiesza regenerację, poprawia kolory a także odżywia i nawilża skórę. Stosowany regularnie sprawi, że tatuaż będzie wyraźniejszy a przede wszystkim szybciej się zagoi. Te niesamowite właściwości zapewniają liczne substancje aktywne dobrane przez wykwalifikowanych fitoterapeutów.

Zastosowane w kremie składniki i ich właściwości:

  • Masło shea – to stały oleje pozyskiwany z nasion afrykańskiego drzewa Masłosza Parki. Jest od wieków stosowany jako naturalny kosmetyk, w suchym, ciężkim klimacie afrykańskim. Doskonale natłuszcza i nawilża skórę, chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. Zawarte w maśle shea substancje działają przeciwzapalnie dlatego masło doskonale sprawdza się do pielęgnacji skóry podrażnionej, atopowej.
  • Olej awokado – Jest olejem głęboko penetrującym i odżywiającym skórę. Zawiera aż siedem witamin (A, B, D, E, H, K, PP). Wspomaga regenerację tkanki łącznej oraz przyspiesza syntezę kolagenu. Badania wykazały że olej z awokado ma zdolność leczenia uszkodzonej skóry.
  • Olej lniany – posiada dwa razy więcej nienasyconych kwasów omega-3 niż olej z wątroby rekina. Jedną z przyczyn powstawania suchości, stanów zapalnych skóry jest za mała ilość kwasów omega-3 dlatego olej lniany świetnie sprawdza się w walce z podrażnioną atopową skórą.
  • Ekstrakt z lukrecji – ma wybitne działanie przeciwdrobnoustrojowe i przeciwalergiczne. Dodatkowo zawarty w lukrecji związek o nazwie Likochalkon A pomaga chronić skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV.
  • Ekstrakt z aloesu – zawiera dużą ilość odżywczych witamin, kwasów organicznych aminokwasów. Ekstrakt z aloesu działa kojąco i ściągająco, przyspiesza naprawę. naskórka. Wyciąg z aloesu zmniejsza ból i reakcje zapalne. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.
  • D-pantenol – prowitamina B5, wnika w głąb skóry przyspieszając podziały komórkowe dzięki czemu skóra szybciej się regeneruje. Dodatkowo działa łagodząco i nawilżająco.
  • Bisabolol – To substancja aktywna wyizolowana z rumianku. Ma silne właściwości przeciwświądowe. Chroni przed powstawaniem zaczerwień, ułatwia gojenie się skóry. Stosowany jest w preparatach dla niemowląt oraz produktach łagodzących po opalaniu czy goleniu.

Sami widzicie, że skład tego kosmetyku jest naprawdę rewelacyjny. Jeżeli sami planujecie wkrótce wykonać tatuaż albo ktoś z Waszych bliskich ma takie plany sprawcie sobie ten krem jest super 🙂 To kasa, którą i tak musicie wydać, a ten kosmetyk jest tego wart.

Nie wiem czy wiecie, ale wszelkie kremy do tatuaży są świetne w momencie kiedy poparzyliście skórę, obtarliście stopy czy uda. Świetnie nawilżają, łagodzą i przyspieszają gojenie 🙂 Również REWELKA, gdy po goleniu pieczą Cię nogi.

Znałyście wcześniej ten krem? Macie tatuaże?

 

You may also like

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *