Jeżeli jesteś smutna, nałóż więcej szminki i atakuj.

Cześć Dziewczyny,

myślę, że przy urządzaniu mieszkania popełniłam jeden (z punktu widzenia ekonomii KRYTYCZNY) błąd. Postanowiłam docenić samą siebie i kupiłam sobie słusznych rozmiarów toaletkę z lustrem. Dotychczas kosmetyki miały jedną dość mała półeczkę (i też było im dobrze), ale teraz mają przegródki, szuflady, szafeczki.  No i jak się okazało posiadanie toaletki do przechowywania kolorowych kosmetyków sprawiło, że teraz wciąż i wciąż mam ich za mało. Coś musi być w tym, że ludzie, którzy chcą zrzucić kilogramy zaczynają jeść na małych talerzykach. Ja też powinnam i jeść na małym talerzyku i chyba wrócić do małej szafki na kolorowe kosmetyki bo jest ich tak dużo na rynku kosmetycznym, a wypłaty jest tak mało 🙂 Niemniej nie czas jeszcze na resocjalizację (dopiero jak mąż podliczy wydatki na kolorówkę), czas wypełnić po brzegi mój wspaniały mebelek i zacząć od nowa przygodę z makijażem.

Mimo wszystko pozostała mi odrobina zdrowego rozsądku i przeczesałam cały Internet w poszukiwaniu najfajniejszego sklepu kosmetycznego i tak właśnie trafiłam na stronkę Wizaż Sklep, gdzie zamówiłam całą masę produktów i sporo zaoszczędziłam w porównaniu z lokalnymi drogeriami.

Jak to u mnie – zaczęło się od tego, że chciałam mieć wszystko. Jak zwykle stan konta powiedział STOP. Zatem postanowiłam kupić chociaż jedną rzecz z każdej kategorii, a że kategorii było całkiem sporo…

…to i w toaletce pojawiło się całkiem sporo nowości 🙂 I chyba nie mam wyrzutów sumienia bo szczerze uważam, że lepiej zainwestować w znalezienie odpowiednich produktów dla siebie, niż całe życie używać złego podkładu. Moje zakupy zaowocowały odkryciem perełek o których wcześniej nie miałam pojęcia, a dziś nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Wśród takich produktów z pewnością znajdzie się:

To podkład, który świetnie kryje moje niedoskonałości i w połączeniu z korektorem na długie godziny maskuje popękane naczynka. Jestem z niego bardzo zadowolona – dla mnie jest idealny na co dzień. Zawiera witaminę E, nawilżający aloes oraz filtr przeciwsłoneczny, co jest latem szczególnie ważne. W zasadzie kupiłam go przypadkowo, a jestem naprawdę zadowolona!

I mój drugi HIT

To podkład na gorsze dni, kiedy to moja cera nie przestaje się tłuścić i wciąż i wciąż pojawiają się nowe niedoskonałości. Pięknie matuje i uważam, że naprawdę robi, co może, żeby nie było wstydu. Formuła podkładu została wzbogacona o ekstrakt z nasion arktycznej maliny moroszki, która rozjaśnia i odżywia cerę.  Jest też bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy, aby pokryć całą twarz.

I trzecim fajnym kosmetykiem jest primer z Vipery. Tutaj ogromne zaskoczenie – do tej pory raczej nie sięgałam po produkty tej marki, ale ten nawilżający podkład wszystko zmienił 🙂 Jest oczywiście bezbarwny na skórze, fajnie nawilża, momentalnie kryje suche skórki i przygotowuje cerę na podkład. Od kiedy go używam zauważyłam, że szczególnie cienie na powiekach trzymają się zdecydowanie lepiej.

Ja do sklepu Wizaż na pewno będę jeszcze wracać 🙂 Fajne promocje pozwoliły mi zaoszczędzić pieniądze, a szybki czas dostawy i brak jakichkolwiek problemów zachęcił mnie do obserwowania strony.

A jeżeli chodzi o promocje no to zobaczcie same:

 

Dziewczyny, macie swój ulubiony sklep z kosmetykami?

You may also like

8 komentarzy

  • Z Gosh miałam kiedyś primer i cienie do powiek z których byłam bardzo zadowolona. Zainteresowałaś mnie tym podkładem. Jeśli faktycznie dobrze kryje i na długo to muszę go sobie sprawić.

  • Ja dopiero niedawno zaczęłam eksperymentować z podkładami, rozświetlaczami i tym podobnymi cudami, które wcześniej (niesłusznie) uważałam za zupełnie zbyteczne. A jednak jak sobie uświadomiłam, że niektóre niedoskonałości da się bez większych trudności zamaskować, to tak jak ty zapragnęłam wypróbować mnóstwo kosmetyków. I ja trafiłam na dwa, które serdecznie polecam i u mnie sprawdzają się rewelacyjnie: Eveline Magical CC Cream (używam z korektorem) i podkład Catrice HD Liquid Coverage.

  • Ha, może dlatego nie mam przesadnie dużo kosmetyków bo…nie mam toaletki;) Wszystko mieści się w małym koszyczku…upchanym rzecz jasna do granic możliwości. O sklepie Wizaz słyszałam i czytałam, czas w końcu go odwiedzić;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *