Wyglądaj jak wyglądasz i czuj się z tym dobrze

Cześć Dziewczyny,

jaka ja byłam naiwna mając czternaście, piętnaście, a nawet siedemnaście lat… (i tym zdaniem kupiłam sobie już pełną atencję moich Rodziców). Ale, nie tym razem Kochani… nie tym razem będę się samobiczować za decyzje wieku dojrzewania. Byłam naiwna myśląc, że jak skończę dwadzieścia lat to moja cera będzie jak u Małgorzaty Kożuchowskiej. Serio – jako nastolatka stawiałam ją sobie za przykład idealnej cery. Zdmuchnęłam te dwadzieścia świeczek na torcie i ku zdziwieniu wszystkich moja cera nie stała się idealna (ale, jak to?!) Oszukiwałam się, że może jak skończę dwadzieścia kilka lat to problem zniknie… Nie znika, chociaż siedem miesięcy temu zdmuchnęłam tych świeczek dwadzieścia cztery. I jestem już duża, więc nie muszę się oszukiwać. Przyjęłam na klatę, a w zasadzie na twarz, że taki mój urok i mogę jedynie ograniczać stres (dobre!) albo pokochać siebie z kropkami na twarzy. Jedno i drugie przychodzi mi ciężko, dlatego wciąż i wciąż próbuje nowych zabiegów kosmetycznych i kosmetyków. Dzisiaj przedstawię Wam duet, który z pewnością nie pogarsza mojej cery, a i mogę napisać, że jej pomaga 🙂

ISANA YOUNG Egg White, pianka oczyszczająca z białkiem jaja, 100 ml/12,99 KUP: KLIK

ISANA YOUNG Egg White, peeling do twarzy, 100 ml/9,99 KUP: KLIK

I chociaż są to produkty z serii YOUNG to pomyślałam sobie „walić to”, kobieta ma tyle lat na ile się czuje, a ja wciąż nie przekroczyłam dwudziestki bo mam te cholerne pryszcze. Myślę, że takie podejście pomogło, ponieważ kosmetyki zadziałały pomimo, że metryka zdecydowanie nie jest już YOUNG. I o to chodzi, o to chodzi… 🙂 Od lat nie zmywam makijażu przed kąpielą – trochę mnie przeraża naście wacików, pół litra płynu do demakijażu, łzawiące oczy – brr! Zdecydowanie wolę wejść po prysznic, nałożyć odpowiednią ilość preparatu do oczyszczania twarzy i jechać po policzkach, oczach, brwiach i zdrapywać to, co rano tak starannie nakładałam.

Powiem szczerze, że pianka mi bardzo pasuje. Taka porcja jak na zdjęciu powyżej wystarcza, aby zmyć cały makijaż, a maluję się naprawdę solidnie: fluid, puder, korektor, bronzer, rozświetlacz, wosk, cienie, eye-liner, tusz do rzęs itd. Zmywa makijaż do tego stopnia, że po wyjściu z kąpieli wystarcza jeden wacik, aby poprawić niedociągnięcia. Jaka to jest oszczędność czasu 🙂 Zresztą może dzięki takiej pielęgnacji od lat mam naturalnie długie rzęsy? Zmywanie tuszu wacikiem zdecydowanie pogarszało ich kondycję.

No, ale nic – pianka jest naprawdę przyjazna w użytkowaniu. Jedno naciśnięcie i mamy odpowiednią porcję produktu. Jest delikatna, leciutka i rewelacyjnie oczyszcza twarz. Zastosowana  w piance technologia micelarna powoduje, że również cząstki zanieczyszczeń pochodzących z otoczenia są jakby magnesem odciągane ze skóry. Pianka zapobiega wysuszeniu skóry. Jest to bardzo tani produkt, który sprawdzi się u każdej z Was. A jego wydajność jest chyba wieczna 🙂 🙂 🙂 Mam i mam i skończyć się nie może… I dobrze, ekonomia codziennych oszczędności!

Drugim produktem, który ratuje moje życie jest peeling. I uwierzcie mi, że nie przesadzam! Są takie dni, że wiem, że po prostu przegrałam – moja cera wygląda jak Ferrero Rocher (chociaż zdecydowanie nie jest tak apetyczna). Wtedy jedyne, co mnie ratuje to tarcie skóry z pewną nienawiścią do samej siebie i sytuacji, która mnie spotkała. I robię to tak usilnie i tak długo, aż nie stwierdzę, że dam radę resztę przykryć makijażem. I pewnie nie jest to najmądrzejsze zastosowanie peelingu, ale naprawdę są takie dni, kiedy spotykam się z Zarządem firmy, prawnikami i nie chcę wyglądać jak nastolatka w okresie dojrzewania.

Jest to drobnoziarnisty peeling, który zdecydowanie ściera wszystko jak leci. Mogę napisać o dużym efekcie oczyszczenia skóry i działaniu natychmiastowym. Usuwa nadmiar sebum i obumarłe fragmenty naskórka. Poprawia strukturę skóry. Kompleks zawierający srebro pomaga zapobiegać powstawaniu niedoskonałości na skórze. Skóra jest wyczuwalnie gładsza. To zdecydowanie produkt, który przewyższa jakością swoją cenę.

Myślę, że ten duet będzie nie tylko dobry dla nastolatek w okresie dojrzewania, ale i dla Pań, które próbowały już wszystkiego w walce z trądzikiem i teraz szukają czegoś, co po prostu będzie dobre i nie pogorszy wyglądu ich twarzy. Zdecydowanie polecam, to będzie dobrze wydane dwadzieścia złotych 🙂

You may also like

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *