Góry są wyjątkowe. Mają to COŚ – są bliżej nieba.

Cześć Dziewczyny,

to był wspaniały weekend. W piątek wyruszyliśmy z Przyjaciółmi w stronę Kościeliska, gdzie wynajęliśmy góralski domek Hacienda, aby móc bez skrępowania pobyć w większym towarzystwie i po prostu trochę poimprezować i porozmawiać. Muszę Wam powiedzieć, że udał nam się ten wyjazd, oj udał 🙂 W sumie na wyjazd pojechało 9 osób, a domek okazał się dla nas super komfortowy. Mam zdjęcia – zaraz Wam wszystko pokażę 🙂 Opcja domku była dla nas idealna bo wiedzieliśmy, że będziemy chodzić późno spać i wieczorem będzie u nas trochę głośniej, dlatego wszystkie hotele i apartamenty nie wchodziły w grę. Co ciekawe – nasz domek miał prawie 100lat! Jednak w środku był świeżo odremontowany i bardzo czysty. Miło spędzało się nam czas  z myślą, że jest to miejsce z historią – na ścianach znaleźliśmy też kilka pamiątkowych zdjęć właścicieli i przez to domek nabrał dla nas szczególnego znaczenia 🙂 Dbaliśmy o niego jak o własny 🙂  A czuliśmy się w nim tak dobrze, jakbyśmy byli u siebie 🙂  Do tego domek był na tyle duży, że nie przeszkadzaliśmy sobie wzajemnie. W towarzystwie dziewięciu osób każdy jednak idzie spać,  czy też wstaje o innej godzinie, a dodatkowo czasami po prostu ktoś z nas chciał uciec w jakiś spokojny kąt, aby trochę odpocząć. Myślę, że w domku każdy czuł się komfortowo.

W piątek przyjechaliśmy do domku wieczorem, dlatego tak naprawdę zaczęliśmy się nim cieszyć w sobotę – ta przywitała nas pięknym śniegiem i promieniami słonecznymi, które ogrzewały nasze nosy podczas spacerów.

Ale, po kolei:

Sobotni poranek zaczęliśmy od przygotowania śniadania, w bardzo stylowej kuchni!

Okolica sprzyjała podróżnym dlatego dzień wcześniej bez problemu dostaliśmy tradycyjne, góralskie wędliny i sery, aby móc je rano zjeść. A śniadanie trzeba przyznać jedliśmy z bajecznym widokiem…

Domek był świetnie wyposażony w kubki, talerze, garnki, sztućce – dlatego niczego nam nie zabrakło. Widok, który widzicie to widok z salonu połączonego z kuchnią. Tak mijały nam posiłki, wspólne rozmowy i zachody słońca. Widok BAJKA!

Bez problemu również zmieściliśmy się w 9 osób w salonie, aby wspólnie biesiadować. Zobaczcie jaka wielka kanapa się w nim znajduje, a w domu niemal w każdym kącie stoi wygodne krzesło, aby móc przyjąć jeszcze większą liczbę gości:

Jak to po dobrym śniadanku bywa, czas na pyszną kawkę. Postanowiłam wypić ją na pięknym tarasie z przepięknym widokiem:

Gorąca kawa w takim miejscu smakuje zdecydowanie lepiej! 🙂 Do domku przynależy fajne podwórko na którym latem zdecydowanie można się poopalać czy zrobić grilla. Było mnóstwo śniegu w sobotę dlatego pokażę Wam tylko kilka ujęć:

Po śniadanku poszliśmy na dłuuugi spacer, aby dobrze poznać okolicę i zdecydowanie było, gdzie chodzić.

Domek Hacienda–  położony jest w samym sercu Kościeliska – tuż obok głównej drogi (jednak nie odczuliśmy hałasu, a taras wychodził na spokojną okolicę.) Pieszo jesteśmy wstanie udać się do Doliny Kościeliskiej, Chochołowskiej , Lejowej, czy Doliny Małej Łąki. ZDECYDOWANIE WARTO! 🙂 To również dobra baza na narty,  w odległości ok 1000m zlokalizowane są stacje narciarskie tj.: Polana Biały Potok , Witów Ski, Uboc, U Wacka, Chotarz Ski.

Zostawiam Wam kilka widoków z sobotniego spaceru:

Wieczór upłynął nam bardzo wesoło i już dziś żałuję, że kolejnego weekendu nie spędzę w tym samym towarzystwie. Rano, powitało nas przepiękne słońce i wysoka temperatura. Po śniegu nie było nawet śladu. Bardzo nas to ucieszyło bo w jeden weekend mogliśmy skorzystać z atrakcji przeznaczonym na zupełnie różne pory roku 🙂 Dlatego niedzielne śniadanko było zjedzone już na tarasie:

A żeby uświadomić Wam jak było przyjemnie spójrzcie tylko jak jestem ubrana:

Zdecydowanie to był najpiękniejszy poranek w tym roku 🙂 Po śniadanku każdy z nas chciał naładować trochę baterie przed podróżą powrotną do domu. Ja postawiłam na dalsze wylegiwanie się na słoneczku i gazetkę. Odpoczywałam na huśtawce, która stała na podwórku:

W domku znajdują się dwie, oddzielne sypialnie z przepięknymi widokami na góry. Zobaczcie sami:

Sypialnia nr 1:

No i druga sypialnia:

Zdecydowanie polecam Domek Hacienda na wspólny wypad ze znajomymi 🙂 Nie dość, że takie wyjazdy zawsze fajnie wpływają na relacje z najbliższymi to i fajnie jest po prostu odpocząć 🙂 Ten domek spełnił wszystkie nasze oczekiwania 🙂

Jeżeli jesteście zainteresowani to odsyłam Was na ich stronę: KLIK

You may also like

18 komentarzy

  • Po zdjęciach wnioskuję, że pogoda była iście wiosenna. Weroniko, domek faktycznie piękny a ta kuchnia kaflowa zachwyca .Jedynie rogi nad łóżkiem mi nie pasują 🙂

    • Pogoda była i zimowa i wiosenna 🙂 Codziennie inna 🙂 Kuchnia kaflowa WOW, ale dla mieszczuchów płyta indukcyjna na górze 🙂 Co do rogów – też wolałabym żeby były sztuczne.

  • Piękne widoki. Cytat super, oddaje klimat Gór. W górach jest wszystko co Kocham, ja uwielbiam góry i uwielbiam po nich chodzić, marzy mi się jakiś większy 2 tysięcznik, na razie myślę I think about it :-), ponieważ na wędrówki zabieram moją 5 letnią Córeczkę, która w góry ruszyła z nami już jak miała lekko ponad 3 latka :-). Też zawsze ze znajomymi jezdzimy do różnych domków. Czy te domki były ogrodzone i czy ta ulica faktycznie nie dawała w kość ?? Jakiś większy wybieg był ?? Lub plac zabaw ?? No cóż ja już muszę patrzeć takimi kategoriami też :-). Buzka, piękne zdjęcia.

    https://recenzentkaa.wordpress.com/

    https://spicetki.wordpress.com/

    • To był jeden domek i był ogrodzony. Ulicy na sto procent nie było słychać i był luzik, ale pamiętaj, że ja byłam poza sezonem i nie było też tylu aut. Jest większy wybieg i mały placyk zabaw – zjeżdżalnia, piaskownica. W domku było pełno zabawek dla dzieci w dobrym stanie.

  • Kocham Tatry, to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych części naszego kraju 🙂 Domek piękny, a widok za oknem urzekający, a domyślam się, że zdjęcia nie oddają w pełni tego, jak to wyglądało w realu 🙂 I naprawdę aż ciężko uwierzyć, że jednego dnia pozujesz w zimowych ubraniach, a za chwilę siedzisz na tarasie z bosymi stopami i krótkim rękawem. Takie wyjazdy, jeszcze w gronie przyjaciół, dają pozytywnego kopa na długi czas 🙂

    • Wiesz, jak mówi nasze przysłowie: w marcu jak w garncu 🙂 Jednego dnia bielizna termoaktywna, a drugiego kurtka wiosenna 🙂 Ale, trzeba być ostrożnym to moment w którym można się fest rozchorować!

  • Jestem zachwycona widokami 🙂 Domek wygląda przepięknie. Ja też zazwyczaj wolę wynajmować domki niż pokoje w hotelach. To zdecydowanie dużo wygodniejsza opcja. Super, że wyjazd się udał 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *