W małżeństwie najlepsze jest to, że za bałagan w mieszkaniu i pustą lodówkę odpowiadam tylko w połowie…

a93d83b4e46a4f28553e27b6cdfad6ff_original

Cześć Kochani,

No nie! No i nie miała racji ta moja mama, babcia, ciotka, sąsiadka i każda w zasadzie napotkana przeze mnie kobieta. Chłop po ślubie się zmienia! No naprawdę! Mój chłop po ślubie stał się nie do poznania. I nie mam tu nic złego na myśli! Serio! On naprawdę zaczął się bardziej starać. Co rusz wraca do domu z jakimś prezencikiem – tu piżamka, tam czekoladki… Na dodatek zaczął bardziej o siebie dbać. Wyobraźcie sobie, że przychodzi do mnie pewnego razu i mówi: a zrobiłabyś mi takie kwasy na skórę, co sobie rok temu robiłaś? I zrobiłam i robię – bo to taki sześciotygodniowy cykl. A żeby tego było mało, na siłownie się zapisał i postanowił regularnie odwiedzać barbera. Ba! Ostatnio zaproponował żebyśmy sobie domowe spa wspólnie zrobili! No i zrobiliśmy. Kąpał się w wywarze ze świeżej mięty,  przeszedł całe koreańskie oczyszczanie twarzy i na dodatek jeszcze wysmarował się rozgrzewającym balsamem do ciała. No cuda! Cuda się u Rudnickiej w życiu wyprawiają!

Jak cuda, spa i kosmetyki to po prostu wręcz musiałam napisać o tych dwóch olejkach. (Trochę kłamie bo jeden kosmetyk ma formę mgiełki, ale to popsułoby mi cały szyk zdania!) Wracając do tematu: czy jest bardziej zmysłowa forma kosmetyku niż olejek? 🙂

Isana, lekki olejek do włosów, 100 ml, cena 11,99,-

DSCN2756

Codzienne nakładanie oleju na włosy to już moja rutyna. Czasem i kilka razy dziennie – loki mają to do siebie, że są diabelnie suche – czasem jest gorzej niż na jakiejś pustyni (chociaż nigdy tam nie byłam). Tak czy inaczej: jest dramat. Znaczy się – nie ma tego dramatu, jak się dobrze o włosy dba. No i tak właśnie po wieczornym myciu nakładam na włosy lekki olejek. Rano podczas układania fryzury również zdarza mi się kilka kropelek wetrzeć w loki –  przez noc potrafi się zrobić niezłe sianko.

DSCN2752

W Isanie podoba mi się duża objętość (aż 100 ml) – to sprawia, że nie muszę ciągle mieć z tyłu głowy informacji, że muszę kupić coś do pielęgnacji włosów. Olejek zawiera mikrokompleks olejów awokado, babassu i abisyńskiego i zapach kwiatu wiśni. Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby jakaś porcja była tą, która przelała szalę goryczy i włosy zamiast stać się błyszczące stały się po prostu tłuste. To jest naprawdę ogromny plus – nigdy nie wiadomo jaki chochlik czuwa rano! I czy przypadkiem nie chciałby, abyśmy danego dnia wyglądały jak mokre Włoszki. (Czy ktoś wie, co tak naprawdę mają wspólnego Włoszki z tym powiedzeniem?)

DSCN2750

Czy się włosy łatwiej po tym olejku rozczesują? Nie wiem i nie będę zmyślać. Pokażcie mi taką odważną, co to na sucho loki rozczesuje… Ale, mogę Wam za to napisać, że włosy nie są obciążone, nie są posklejane i wyglądają po prostu na zdrowe i lśniące.

Ot co! Naprawdę dobry olejek. Zapach ma też bardzo pociągający 🙂

Przypominam o zakresach stosowania olejków:

przed myciem włosów – do intensywnej pielęgnacji

po umyciu włosów (na mokro) – dla uzyskania połysku i elastyczności

na suche włosy – do wykończenia fryzury i jako środek do pielęgnacji końcówek włosów, zapobiegający rozdwajaniu się.

Wellness&Beauty, spray do ciała z pielęgnującym olejem, z pestek mango i ekstraktem z papai, 150 ml, cena: 10,99,-

DSCN2758

Kiedy mam czas i okazję, żeby stosować takie wynalazki? Głównie wtedy kiedy smaruję się kremami hipoalergicznymi, które nie zawierają żadnych dodatków zapachowych. A ja lubię tak ładnie pachnieć, szczególnie zaraz po wyjściu z łazienki. A zapach jest naprawdę orzeźwiający, totalnie letni, totalnie wakacyjny! Owocowy, lekko kwaskowy – bardzo świeży, naturalny.  Natychmiastowo mnie pobudza do działania. Uwielbiam.

DSCN2751

Spray zawiera działający kojąco pantenol i specjalny kompleks nawilżający.  Skóra po kilku takich psiknięciach może dodatkowo czuć się rozpieszczona i zadbana. A podstawą zdrowego wyglądu skóry jest odpowiedni poziom jej nawilżenia. Dlatego – nigdy za dużo takich wynalazków na naszych kosmetycznych półkach 🙂 Tym bardziej, że wchłania się natychmiastowo, w żaden sposób nie opóźnia naszego wyjścia z domu. Przy tym nie pozostawia tłustej warstwy, która w upalne dni lubi się rolować… A to już same wiecie jak wygląda. Dlatego jak dla mnie to rewelacyjny zamiennik balsamu do ciała, gdy mamy mało czasu, a chcemy o siebie zadbać. Dodatkowo na pewno sprawdzi się jako odświeżająca mgiełka zamiast perfum do ciała.  🙂

Dzisiaj uciekam bez żadnego szczególnego pożegnania – buźka, pa! 🙂

You may also like

4 komentarze

Odpowiedz na „WeronikaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *