Nigdy nie poznasz swoich granic dopóki nie spróbujesz ich przekroczyć.


Cześć kochani,

Słomiany zapał towarzyszy mi niemal każdego dnia – jednak jakimś cudem pozwolił mi zrzucić kilka kilo w dwadzieścia dni. (Ale, o tym za jakiś czas!) Wielkimi krokami zbliża się moja dieta pudełkowa, którą przeprowadzę razem z Fit & Yummy.  Stresuję się potwornie – no bo ja uwielbiam mieć nad wszystkim kontrolę, a tu… zero decyzji! Pudełeczka przyjadą i trzeba wszystko jeść. Chyba trzymam sama za siebie kciuki. Zrobiłam już wyniki badań, aby porównać je po diecie. Wkrótce też się wymierzę i zrobię sobie fotkę „przed”. Mam nadzieję, że ujrzę efekty i będzie czym się pochwalić.

A jeżeli osiągnę wymarzoną sylwetkę… to nagroda, którą dla siebie przygotowałam ZASKOCZY wszystkich (no dobra – nie wszystkich, Luby już wie i wspiera.)

Tak czy inaczej:

W tak zwanym międzyczasie poznałam wyjątkową grupę HES FIT WOMAN TEAM, które trenują w klubie HES Gym & Fitness . Zaprosiły mnie do siebie do zamkniętej grupy na Facebooku, gdzie dzielą się swoimi codziennymi zmaganiami.

Dostaję kilkanaście aktualizacji i inspiracji dziennie: przepisy na dietetyczne kolacje, śniadania, obiady. Motywację do pójścia na trening. Do tego oczywiście mocny motywacyjny kop, gdy się po prostu nie chce.

Jako, że potworny ze mnie leniuszek muszę się dodatkowo stymulować do działania. Dziewczyny przypominają mi o moim celu, o marzeniach i o tym, że trzeba ruszyć cztery litery z kanapy.

Myślę, że to mój pierwszy WIELKI KROK do zmiany myślenia.

Zobaczcie przykładowe posty:

12688257_1271535699528692_3282818122453255858_n32

1

Myślicie, że taka grupa pomoże mi w walce z moim słomianym zapałem? Należycie do podobnych grup?

Wszystkie dziewczyny, które chciałyby dołączyć do grupy proszę o wiadomość: w.rudnicka5@wp.pl

You may also like

18 komentarzy

  • A ja jestem chyba w tym akurat kontekście introwertyczką – jakoś te grupy wsparcia do mnie nie przemawiają – sama sobie ustalam plan i się go trzymam – bo kto mnie ruszy z kanapy jak nie ja sama?
    Mam nadzieję, że dieta pudełkowa Ci posmakuje – i że gdy wrócisz do normalnego trybu odżywiania, nie będzie nawrotów kg;)
    Po urodzeniu Maleństwa również biorę się za siebie – plan już mam w głowie – nie mogę się doczekać, kiedy zacznę go realizować!:)

  • Myślę że przystapienie do takiej grupy jest dobrym rozwiązaniem. Grupa wsparcia ja tak nazywam grupy które razem dążą do celu. Sama jestem w takiej grupie ale nie jest ona związana z dietami ale o wiele łatwiej jest zdobuć cel kiedy się go zdobywa mając przy sobie osoby z takim samym celem. Trzymam za ciebie kciuki 🙂

  • Też zaczynam przygodę z odchudzaniem kiedyś w liceum udało mi się zrzucić 15 kg było to nie zdrowe ale skuteczne, nigdy tez nie wróciłam do wagi największej czyli 73 kg ale teraz niebezpiecznie sie do niej zbliżyłam 66 kg wiec musze działac,
    więc dziś postanowienie a od jutra ciężka praca

  • Zorbie to dla siebie, po części też trochę by pokazać mojemu chłopakowi,że mogę, bo on nie wspiera mnie a tylko dogaduje, czy wy też tak macie?

    • Ja mam to szczęście, że mój facet jest dla mnie ogromnym wsparciem, gdyby nie on pewnie nie zrobiłabym połowy rzeczy w swoim życiu (od kiedy jesteśmy razem). Nikt we mnie tak nie wierzy jak on. Tak czy inaczej – oboje jesteśmy na diecie i oboje ćwiczymy – walczymy wspólnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *