Różnica pomiędzy tym kim jesteś, a tym kim chcesz być jest to co z tym zrobisz [ZAPRASZAM NA KONKURS]

Cześć Kochani,

Pytają mnie ostatnio wszyscy o wszystko: znajomi, wykładowcy, Luby i obcy ludzie w mejlach. (Zupełnie jakby się na mnie uwzięli.)

I tak właśnie ostatnio trafiłam na pytanie: jak motywujesz innych do działania? Przyznam szczerze, że główkowałam – chyba jeszcze bardziej zawzięcie niż wtedy kiedy koleżanka przy profesorze i innych studentach zapytała mnie: jaka jesteś?

No, ale taka historia mi się przypomniała w temacie motywacji (już co najmniej sprzed roku.)

O tym, jak to motywacja i działanie w pojedynkę nie mają sensu

Budzę się rano, (chwilę po dwunastej, zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy potrafią funkcjonować przed tą godziną). Zerkam na swoje łóżko, na swojego mężczyznę, na łóżko, na mężczyznę i jeszcze raz na łóżko.

Kiedy udało mi się nie zareagować na pełne pożądania spojrzenie mojego faceta, odrzekłam:

– Mieszkamy jak szczury w kanałach! Spójrz na nasz narożnik! Myślę, że i sam Bóg nie wie już co na nim jest!

Jego rozochocony wzrok momentalnie stał się pełnym grymasu i rozżalenia paraliżem całej twarzy.

– Mój Drogi, za piętnaście minut jedziemy po nowe łóżko!

Przytaknął (choć miałam wrażenie, że to tik nerwowy). Zapalił papierosa; jednego, drugiego; trzeciego. Zgodziwszy się na równouprawnienie w związku, życiu i poglądach udaliśmy się do auta, które prowadziła równie zdezorientowana teściowa.

Wybór łóżka trwał kilka minut, transakcja poszła jeszcze szybciej, a nową kobyłę do mikroskopijnego auta wpakował mój luby ze swoją mamą.

Dojechaliśmy.

Trzecie piętro, brak windy, sypialnia mieszcząca się tuż za wąskim korytarzem opatrzonym w jasne ściany.

Wbiegam do pokoju pełna przejęcia, złowieszczo łypię okiem na stary narożnik i mówię do niego:

– Spadasz stąd stary!

Wzięłam śrubokręt, młotek, nożyce, kombinerki i gaśnicę. (Zupełnie nie pamiętam, co miałam na myśli biorąc gaśnicę.) Zakasałam rękawy, wymownie odetchnęłam i oświadczyłam, że sama rozkręcę i wyniosę starego grata na spacer do kontenera. To pierwsze poszło w miarę łatwo, okazało się, że z całego sprzętu, który przytargałam przydał się tylko śrubokręt.

Stanęłam naprzeciw dogorywającej kanapy, zmrużyłam oczy i wyszeptałam ze słodkością godną niejednej lolity:

– Idziesz ze mną zużyty mebelku.

Jak się spięłam, jak nie zasapałam, jak nie nadęłam … podniosłam! Uch- jak gorąco!

I nagle jak nie walnęło, jak nie poszło, jak nie stuknęło!

Narożnik na moim kolanie, dziura w ścianie, w oczach łzy, a na podłodze krew!

Uwierzcie, że na moment zamilkłam, moim oczom ukazały się gwiazdy, a spod stóp osunęła mi się ziemia.

I wtedy nagle pojawił się On; silny, męski z seksownym zarostem- bohater mojego domu. Łóżko na bok, buziak w kolano, tynk do ściany przylepiony na taśmę, a z moich ust tylko:

– Faceci, co byśmy bez Was…

I taką właśnie historię posłałam na konkurs organizowany przez 4F. Zachęcam Was do podzielenia się swoimi sposobami na motywację drugiego człowieka.

konkurs-4f-v8png

Krótki opis konkursu:

Pokaż, że potrafisz zmotywować innych do działania! Dla najlepszych czekają trzy vouchery o wartości 200 złotych i trzy vouchery o wartości 100 złotych do wykorzystania w sklepach 4F.
Wystarczy, że wykonasz trzy poniższe kroki:
1. Zostaniesz obserwatorem pinterest.com/4F_official
2. Przypniesz do swojej tablicy konkursową fotkę.
3. W komentarzu do zdjęcia konkursowego odpowiesz na pytanie „Jakim hasłem motywujesz innych do działania?”.
Konkurs trwa do 04.01.2016 roku.

Idźcie i się motywujcie! KLIK

You may also like

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *