Wspomnienia to darmowe, wieczne i bezcenne skarby.


Cześć kochani,

Zastanawiam się czy wszystkie kobiety postąpiłyby tak samo (bo ja i owszem!)

Wraz  z Lubym oglądaliśmy serial:  główny bohater po kilku tygodniach spędzonych w szpitalu wraca do domu, gdzie jak zwykle powinna czekać na niego żona z synem. Nie ma ich. W mieszkaniu widać popłoch – bohater zastanawia się czy rodzina została porwana, zamordowana czy może sami uciekli? Po chwili jednak odrzekł:

Nic nie grozi mojej rodzinie. Oni odeszli –  żona zostawiła wszystko, zabrała tylko albumy. 

I myślę, że dla nas kobiet – te wszystkie zdjęcia, kamyczki, pocztówki, listy mają szczególne znaczenie. Nie ważne jaką decyzję podejmiemy; wspomnienia chcemy zabrać ze sobą. Rozmawiałam później  z Lubym:

– A jakby nasze mieszkanie stanęło w ogniu, to co byś ratował?

– Najpierw Ciebie, a potem sprzęt.

Pomyślałam sobie tylko, że ja wzięłabym albumy (no i pluszaki) 🙂

A tej bransoletki nie musiałabym ratować, bo od kiedy ją mam ciągle noszę ją na nadgarstku:

Memento – biżuteria z Twoim zdjęciem

DSCN2073

Memento znaczy „pamiętaj”. Tworzę biżuterię ze zdjęciami bliskimi Twojemu sercu. Twoje najpiękniejsze wspomnienia są zawsze w zasięgu ręki, gdy ją nosisz.

Jeżeli chodzi o ilość biżuterii, którą posiadam i noszę na co dzień – już dawno powinnam zostać porwana przez jakichś strasznych ludzi, co to porywają i potem wszystko sprzedają na części. (Ciekawe ile dostaliby za moją nerkę albo głowę – bo za biżuterię pewnie miliony.)

DSCN2078

Pomysł biżuterii z własnymi zdjęciami wywołał u mnie sporą falę ekscytacji. (A wydawało mi się, że raczej już nic mnie w tym temacie nie zaskoczy.) Pomyślałam sobie, że to nawet lepsze niż te wszystkie Lilou (i inne), które proponują zawieszki, którym możemy przypisać określone znaczenie.

DSCN2075

Od Memento – biżuteria z Twoim zdjęciem dostałam wszystko to, czego oczekiwałam. Mam teraz tego swojego misia (jednego i drugiego) na wyciągnięcie ręki (czy można tak napisać o bransoletce? Przecież ona jest na ręce…) 🙂

DSCN2063

I jak się stresuję to patrzę na tego mojego Lubego, a ten cały pokrzywiony na tym zdjęciu i jakoś tak od razu robi mi się cieplej na serduszku.

A kiedy mam dzień śpioszka to patrzę na Franciszka (to ten wielki pluszak) i myślę sobie, że już wkrótce się do niego przytulę i pójdziemy spać. (Mam też misia Stanisława – dopiero po czasie uzmysłowiłam sobie, że nazwałam swoje pluszaki imionami swoich dziadków!)

DSCN2068

No i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dała tam swojego zdjęcia! Przecież ja tak kocham siebie 🙂

Artystka tworząca te cuda jest bardzo otwarta na wszelkie pomysły: miesza kolory rzemyków, dodaje koraliki, zawieszki, kłosy… no cuda! Myślę, że nie ma takiego projektu, który stanowiłby dla niej wyzwanie.

DSCN2072

Co sądzicie o takiej bransoletce? Hit czy kit?

… bo jak dla mnie strzał w dziesiątkę!

You may also like

21 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *