Można to wziąść? Wszystko można braść!


Cześć Kochani,

Zupełnie nie wiem skąd to się u mnie wzięło: czy to jakaś trauma z dzieciństwa? Czy to wrodzona nadpobudliwość? A może owsiki … (wiadomo gdzie). Tak czy siak: nie lubię się nudzić. Co więcej – ja nie umiem się nudzić.

Kiedy ostatnio okazało się, że pomiędzy ośmiogodzinną pracą, studiami, pisaniem licencjatu, prowadzeniem bloga, gotowaniem przetworów i po prostu zwykłym szarym życiem można wygospodarować jeszcze odrobinę czasu… postanowiłam rzucić się na głęboką wodę: wolontariat! Fundacja, pomysły, kreatywność, róbmy, teraz, natychmiast, już. (Zresztą ja wszystko robię jakby mnie kto wrzątkiem polewał co kwadrans.)

I tak właśnie z dumą  (i pewną dozą nieśmiałości – bo co jak się nie uda?) organizuję bal przebierańców dla dzieci. Ba! I to już w ten weekend. Wydaje się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, ale, ale… (?) w każdej chwili może przypałętać się jakiś zły duch..

Tymczasem zabieram Was do świata, który ubóstwia każda kobieta:

www.twoje-koszulki.plhttp://twoje-koszulki.pl/

Kiedy zrodziła się idea koszulki z napisem, przez moją głowę przemknęły – kiedyś szalenie modne, chociaż najczęściej wulgarne t-shirty głoszące:

F*ck Google, ask me.

Kto nie ma brzucha, ten kiepsko r*cha.

Księżniczka jest tylko jedna.

Wystraszyłam się szalenie i pomyślałam sobie, że to szczyt obciachu, głupoty i złego gustu. Niepodważalnie stwierdziłam, że nie chcę brać w czymś takim udziału. Aż do momentu, kiedy zobaczyłam te koszulki:

DSCN1816DSCN1812DSCN1809DSCN1806

I przyznam szczerze, że nie minął kwadrans, a ja byłam przekonana, że je chcę. Nadruki nie mając nic wspólnego z obciachem czy wulgarnością. Ba! Są wręcz zabawne, a i mogą spełniać funkcję edukacyjną… 🙂

Seria poprawna polszczyzna zdecydowanie przypadła mi do gustu i co więcej – niemal co druga osoba zwraca uwagę na koszulkę, którą mam na sobie i po prostu o niej ze mną rozmawia.

Być może to dobry pomysł na nawiązanie nowych znajomości w przypadku osoby nieśmiałej 🙂

DSCN1808

Co do samych koszulek; przeczytałam kiedyś – gdzieś, że kobieta, aby dobrze wyglądać powinna mieć w swojej szafie drogie dżinsy i dopasowany tshirt.

Drogich dżinsów się jeszcze nie dorobiłam (ale, jaki sens jest je kupować, kiedy w ciągu miesiąca tyje/chudnę 6 kg?) Ale, za to dopasowane tshirty mam! Ba i to cztery 🙂

Jestem z nich bardzo zadowolona, głównie z faktu, że nie wiem jakim cudem, ale nie opinają się na brzuchu, ani na boczkach. Pięknie podkreślają biust, ramiona, a reszta jest ukryta ( spokojnie mogę udawać, że nie istnieje).

Znalezione obrazy dla zapytania fruit of the loomKoszulki marki Fruit of the Loom, którą na pewno każdy z Was zna. Bez problemu możecie przewidzieć ich żywotność, a także wiecie jak prać, gdzie prać, jak prasować i gdzie suszyć :-) JEST NA ŚWIECIE OSOBA, KTÓRA NIGDY NIE MIAŁA KOSZULKI TEJ FIRMY?

Sens jest jednak w ocenie nadruków i tak: Przeżyły i pranie i prasowanie. Potwierdzam: są dobrej jakości – tak jak piszę producent 🙂

A jak to się ma cenowo?

Najtańsza jest koszulka BELIEVE SELFIE: 29,99,- KLIK

Pozostałe koszulki kosztują 38,99,- KLIK KLIK KLIK

Łapcie promocję:

12PS Który najfajniejszy? 🙂

You may also like

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *