Rodzimy się dwa razy. Pierwszy raz fizycznie, a drugi raz wtedy, gdy poznamy powód, dla którego znaleźliśmy się na tej ziemi.

11189892_936276383061091_2039517066_nCześć Kochani,

To już mój siódmy Liebster Blog Award, tym razem to wyjątkowe wyróżnienie otrzymałam od Plantacji pozytywnych myśli: KLIK Strasznie lubię, gdy pytacie i gdy mogę odpowiedzieć, a jeszcze bardziej lubię wracać do starych, pierwszych LBA i obserwować zmianę jaka we mnie zaszła i nieustannie zachodzi.

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Jako, że od ostatniego wyróżnienia nie minął nawet miesiąc, tym razem nie będę nominować  i pytać – dam Wam odetchnąć. 🙂

Jaka jest Wasza praca? Absorbująca, męcząca, wymagająca wyjścia z domu, satysfakcjonująca, zabierająca zbyt dużo czasu, a może w ogóle nie musicie pracować? (Osobiście nie widzę w takim rozwiązaniu nic złego.)

Żeś sobie temat wybrała! Pracuję zdalnie – moje biuro jednocześnie jest sypialnią, salonem, https://igcdn-photos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xta1/t51.2885-15/10903702_1454365828117269_2141390088_n.jpgjadalnią, bawialnią i Bóg wie czym jeszcze. Najczęściej pracuję nie wychodząc nawet z łóżka; w piżamie czy w szlafroku z laptopem na kolanach. Chociaż! Gdy mam lepszy dzień to zasiadam do swojego biurka i nawet zrobię sobie makijaż.

Czym się zajmuję? Przede wszystkim jestem social media ninją, pogotowiem 24h social media, redaktor naczelną i blogerką. Po drodze zawsze znajdą się jakieś mniejsze zlecenia – najczęściej z zakresu creative writing bądź samego najprostszego pisania. Chociaż śmieją się ze mnie, że chyba najczęściej uprawiam łóżking 🙂

PS Na zdjęciu moje poprzednie biureczko i miejsce pracy 🙂

W jaki sposób rozdzielacie w ciągu dnia godziny pracy zawodowej od godzin przeznaczonych na życie poza pracą? Rzucacie się bez chwili odpoczynku w wir obowiązków domowych czy siedzicie w fotelu przez kwadrans z ulubioną herbatką?

Gdy tylko wstaję – odpalam laptopa. Nim się włączy; już zdążę umyć ząbki i zorganizować sobie jakąś wodę blisko łóżka. A później… nie ma limitu godzin pracy, skończę to zajmę się życiem poza pracą. Są dni, że po trzech godzinach mogę krzyknąć: dniu nadchodzę! A są dni (zdecydowanie najczęściej, o ile nie są regułą), że i 12 godzin pracy to za mało…

O której zwykle chodzicie spać i czy śpicie https://igcdn-photos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/t51.2885-15/10914630_1541935759393894_717640815_n.jpgwystarczająco długo, żeby wypocząć? 

Dla mnie sen to najważniejsza rzecz na świecie – mój mózg wtedy ma swoje święto i sobie odpoczywa po całym dniu pisania (a minimalnie muszę napisać 14 tekstów dziennie). Tak czy inaczej: kładę się jakoś tak w przedziale północ – trzecia w nocy, a wstaję zawsze przed 12stą. (Bo o 12stej muszę już pracować).  Zdecydowanie się wysypiam.

Wasz patent na skrócenie czasu spędzanego w kuchni?

Pierwszy posiłek najczęściej jem w okolicach 16stej (tak, wiem jakie to szkodliwe dla mojego https://igcdn-photos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t51.2885-15/11176039_1125412417484269_328947902_n.jpgorganizmu!!!) Chociaż od kilku dni staram się zjeść jakąś kanapkę, gdy wstaję. Dopiero, gdy kończę pracę to albo zamawiam jakiś posiłek albo z wielką przyjemnością (bo kocham gotować) idę coś pichcić.

Ludzie, którzy kradną Wasz czas – potraficie się od nich uwolnić, czy dajecie tyle ile chcą?

Jeżeli moi najbliżsi mają jakąś sytuację awaryjną i mnie potrzebują – rzucam wszystko, biorę wolne i do nich pędzę, lecę. Kiedy nie ma nagłej potrzeby to albo umawiamy się w terminie dogodnym dla wszystkich albo wprost piszę, że nie mam czasu nawet pożądanie ziewnąć. Poza pracą; jeszcze studiuję zaocznie, piszę opowiadania (ostatnio jakoś strasznie mało) i angażuje się w jakieś poszczególne projekty.

Jak dużo czasu jesteście w stanie znaleźć każdego dnia tylko dla siebie i co wtedy najchętniej robicie?

https://igcdn-photos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t51.2885-15/11137786_949894455029341_1259729710_n.jpgMogę sobie wziąć nawet cały dzień wolny, ale w moim przypadku to jest tak, że będę musiała to nadrobić kolejnego dnia, a wtedy nie ma lekko i jest to przynajmniej 15 godzin pisania – mózg wysiada. Aczkolwiek staram się każdy wieczór, każdego dnia celebrować niczym mały piątek. Dlatego, gdy kończę pracę (najczęściej 21-22) idę wziąć sobie cudowny prysznic – w ruch idą maseczki, kremiki, olejki. Szykuję pyszny posiłek, nalewam sobie wino i oglądam ulubiony program, film czy serial.

Czy czasami ucinacie sobie drzemkę?

Kiedyś miałam taki zwyczaj – bardzo dawno temu. Teraz nie pamiętam, kiedy ostatni raz 11051399_1389345541382207_1517566596_nspałam w dzień czy chociażby miałam na to czas. Nawet kiedy mocno boli mnie głowa to odchodzę od laptopa, ale zajmuję się wtedy np. prasowaniem czy sprzątaniem.

Wasi najpoważniejsi złodzieje czasu to…?

Trudne pytanie, ale chyba wciąż miliard komentarzy typu spam na blogu, które trzeba codziennie przejrzeć i również miliard tysięcy e-maili na które trzeba odpisać.

Od której godziny rano potraficie działać efektywnie?

Od wyspanej! W moim przypadku należałoby zapytać do której godziny potrafię działać efektywnie. Wtedy odpowiedziałabym, że i do piątej rano zdarzało się pisać.

Czy telewizor i komputer to samo zło? Ile czasu spędzacie przy tych urządzeniach?https://igcdn-photos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t51.2885-15/10852639_681204165321243_1651217479_n.jpg

Laptop to moja praca, więc jest dla mnie samym dobrem: rachunkami, chlebem, kinem i winem. To moja prawa ręka, a bez niego czuję się… niekompletna. Telewizor mam, nie oglądam – chyba, że muszę. Wszystkie programy staram się wynajdywać np. na Playerze.

Jesteście zwolennikami planowania przebiegu dnia czy idziecie na żywioł?

Któryś rok z rzędu mam kalendarz, w tym roku jest to Bajkowa Księżniczka – gdzie punkt po punkcie mam zapisane co muszę zrobić. Moje notatki sięgają już stycznia 2016… Kurczowo trzymam się swoich zapisków, inaczej ginę, tonę i zapominam.

Jeszcze raz dziękuje za nominację! I ślę Wam masę pozytywnej energii (tak siedzę teraz w łóżku, w piżamie, bez makijażu i z kokiem). Enjoy!

You may also like

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *