Dojrzałość to nie zawsze liczba przeżytych lat. Czasem to bagaż życiowych doświadczeń


Cześć Kochani,

Bardzo Wam dziękuje za Waszą obecność na portalu ask.fm. Bardzo lubię odpowiadać na Wasze pytania, szczególnie lubuję się w tematyce kosmetyków, czy też gotowania. Czasami czuję się tylko tak bardzo stara, że muszę brać do ręki dowód i upewniać się, czy na pewno mam te 19 lat. Pytacie o to, czy czegoś zazdroszczę innym dziewczynom, czy tęsknie za pierwszą miłością i mnóstwo innych pytań, które uświadamiają mi, że od dłuższego czasu nie myślę już o takich rzeczach. Jasne, kiedyś dążyłam do idealnego rozmiaru, świetnych ciuchów i mega długich rzęs. Dzisiaj nie przejmuję się tym, że noszę rozmiar 40, ubieram się tak, aby było wygodnie i coraz częściej wychodzę z domu bez makijażu. Nie dbam o siebie? Zrozumiałam, że w życiu liczy się tylko kilka rzeczy: rodzina, bliscy, mężczyzna, domowe ognisko, studia i namiętność. Reszta to tylko strata czasu i prosta droga do dołka emocjonalnego.

Tymczasem z ogromnym dystansem do samej siebie, opublikuję zdjęcia na których „walę” miny nie z tej ziemi:


P1300301P1300306
P1300232
P1300240P1300248P1300257P1300261P1300282

Ostatnio przeczytałam, mega fajne zdanie: „Chciałabym mieć ładne ciało, żeby ludzie mieli na co popatrzeć tego lata, ale jest mały problem… kocham jedzenie bardziej niż ludzi.” Odzwierciedla w 100% moje podejście do życia. Odpuściłam sobie diety na dobre, stawiam na zdrowe jedzenie, zielone herbatki  i wysiłek fizyczny cztery razy w tygodniu. W zeszłym tygodniu byłam dwa razy na zumbie, raz na badmintonie i raz na meeeega długim spacerze. Musi wystarczyć.

Wracając do meritum:

Moje perełki ze sklepu SHClothes to różowa sukieneczka, bransoletka i torebka. Z sukienką polubiliśmy się zaraz po tym, jak okazało się, że efektownie podkreśla mój biust. Pokłóciłyśmy się, gdy zdążyła się pognieść zanim wyszłam z domu, ale ostatecznie podałyśmy sobie ręce, gdy mój chłopak musiał oglądać się za mężczyznami, którzy oglądali się za mną. Co prawda, czułam się w niej dość niepewnie, ponieważ mogłam obawiać się karczemnej awantury za strój „sekretarki po godzinach”, paraliżował mnie również podmuch wiatru, który sprawiał, że eksponowałam to i tamto. Ostatecznie towarzyszyć mi będzie podczas romantycznych spacerów, na plaży, wokół plaży i, gdy pełna namiętności będę myć okna i zerkać, czy nie zerka na mnie mój facet.

Bransoletka i torebka to klasyki.

Jeszcze raz przepraszam za te dziwne miny- sama nie wiem o co mi chodziło, być może mam po prostu taki wyraz twarzy… (?)

You may also like

31 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *