Człowiek, który nie ma pas­ji, w moim pry­wat­nym ran­kingu, jest trochę jak in­wa­lida dru­giej grupy

05959b41f92ffdd5f0a26262c855f14dCześć,

I stało się. Wczoraj minęły dwa lata mojego pisania, ględzenia i marudzenia. Byłam w szoku, szybko mi minął ten czas z Wami. I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że dziwnie byłoby mi tak po prostu przestać pisać. Wczoraj polał się szampan, a wraz z nim życzenie, aby blog towarzyszył mi już na zawsze. Niech się stanie. I Wam również gratuluję, że tyle już ze mną wytrzymaliście!

Tymczasem zapraszam Was na recenzję, która wręcz ocieka pasją:

Wydziergam na szydełku wszystko co chcecie, czego zapragniecie zapraszam również tu http://srebrnaagrafka.pl/sklep/oewo

Przed Państwem:

MIĘTOWY KOMIN

P1290919P1290933P1290946P1290952P1290966P1290971

O szydełkowaniu nie mam zielonego, a właściwe miętowego pojęcia. Nie wiem, co, z czym, do czego. Do tej pasji jeszcze nie dojrzałam. Trochę tego miętowego pojęcia mam natomiast o samym produkcie i o tym, co tam w modzie piszczy. Jak już wyczytałam i sprawdziłam, to chętnie się z Wami podzielę dwoma faktami:

1. Kolor miętowy rządzi na wybiegach już drugi sezon

2. Dodatek w formie komina to nieśmiertelna klasyka

Generalnie: lubię to.

Jest to cudowna tuba, którą dodatkowo mogę nosić jak kamizelkę lub bolerko, a nawet, jako szalik wraz z nakryciem głowy. Wspaniale się układa, jest mięciutka i miła w dotyku. I dodatkowo idealna na każdą porę roku. Kolor, jak widać nieśmiertelny i idealny, gdy w szafie przeważa czerń 🙂

Gorąco polecam!

You may also like

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *