Morderstwo przy pomocy telewizji powróciło do zwykłych domów – tam, gdzie jego miejsce

Cześć wszystkim,

Halloween nie lubię, nie znam, nie akceptuję, ale o śmierci mogę pogadać. Gdybym, miała wziąć teraz do łapki dynię i wyciąć z niej lampion, czy obmyślać super ekstra przerażający strój, to byłoby to dla mnie tak nienaturalne jak granie w piłkę nożną i udawanie, że wiem, co to spalony. Moja osobowość nie pozwala mi na facylitację społeczną (jak dobrze mieć oczytanego faceta, który wprowadza do mojego słownika nowe pojęcia). I chociaż chciałabym odciąć się od marketingu związanego z tym dniem, dzisiaj dane jest mi opisać wysoce przerażające czekoladki od Chocolissimo. Ocenię je głównie pod kątem smaku- bo, co jak, co, ale czekolady sobie nie odmówię, zresztą…

z nar­ko­tyków naj­bar­dziej lu­bię cze­koladę.

Strrrrraszliwie smaczne czekoladki

Baw się na Halloween z Chocolissimo!  Kolejny raz przygotowaliśmy serie potwornie smacznych czekoladowych upominków w specjalnych mrożących krew w żyłach opakowaniach.  Niech najbardziej przerażający wieczór w roku okaże się tym najsłodszym!

Seria potwornie smacznych czekoladowych upominków okazała się serią przerażająco apetycznych czekoladowych rozkoszy.  Mrożące krew w żyłach opakowania [z przymrużeniem oka] niejednokrotnie powodowały drżenie rąk, przy wyjmowaniu kolejnego rarytasu (być może była to również naturalna reakcja mojego organizmu na nadmiar cukru bądź też wyrzuty sumienia, bo przecież jestem na diecie!) A sam wieczór… Och, Drodzy Państwo, co to był za wieczór.

P1280203

Halloweenowe nietoperze

Wybuchowe nietoperze idealnym pomysłem na halloweenowego psikusa:) Zestaw składa się z dwóch mlecznych i jednego deserowego nietoperza. Wesołe figurki wypełnione są strzelającym nadzieniem. Całość została zapakowane w przygotowane specjalnie na tą okazję opakowanie.

P1280250Wyobraźcie sobie, że udaje się Wam złapać do ręki nietoperza i on tak strasznie mocno trzepie skrzydełkami będąc w Waszej dłoni. A teraz wyobraźcie sobie, że on tak trzepie, obija i hałasuje tymi skrzydełkami w Waszej buzi. Przerażające, co? I tak to właśnie jest z tymi czekoladowymi nietoperkami, człowieka wkłada sobie do buzi, nastawia się na relaks, nieziemskie doznania smakowe, a ten nietoperz się nagle zaczyna ruszać! I strzela Wam po całym gardle, podniebieniu! Można się wystraszyć nie na żarty!

P1280245Opakowanie, forma, smak i sam pomysł- wszystko jest po prostu nieziemskie! Szkoda mi było otwierać i naruszać kartonik 🙂

P1280252Smak? Drodzy Państwo, to czekoladki od Chocolissimo, one nie posiadają niedociągnięć, są najlepsze, najbardziej wyraziste, są uzależniające.

Vampire Dessert Male

P1280222I nie wiem, na co miałam większą ochotę, czy na zawartość, czy na Pana na okładce. Och, jak ja lubię tyle przyjemności naraz. Łudziłam się, że jak otworzę kartonik to będzie go, więcej i więcej… może jakaś poza z boku? Może jakiś buziak, albo kły wbite w szyję? Ale, jak się okazało- typowy facet, zrobił nadzieję i zniknął, se go mogłam pooglądać na okładce. No, ale dobra, popłakałam, popłakałam, w końcu mi przeszło i związku z tym okrutnym porzuceniem przez Pana Vampire rzuciłam się na pałaszowanie zawartości z nadzieją, że ukoi mój wewnętrzny ból.

P1280225I trochę tak było, dynie się roztapiały w ustach, a ja je traktowałam jak średniowieczny eliksir na złamane serce. Rozgryzłam jedną, drugą, trzecią, serce się w miarę posklejało, co miało to się odłożyło w bioderkach, a ja byłam szalenie zaskoczona orzechowym nadzieniem! Pomarańczowo żółte dynie o smaku orzechowym, wow! Typowy psikus z okazji Halloween! 🙂

P1280235-horz

Lizak, (albo psikus?)

Daj cukierka, daj lizaka, loda daj. Ja Ci tutaj zafunduję za to raj. Daj mi bardzo dużo czasu, bo ten czas. Niewątpliwie uszczęśliwi nas.

Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego pisząc recenzję czekolady, przypomniała mi się idiotyczna przygrywka Natalii Lesz. Współczuje, samej sobie. Nie będę się wdrażała w mechanizmy myślowe mojego mózgu- wolę się nie wdrażać.

P1280213Wracając do tematu,  nie tylko małe dzieci lubią lizaki, duże dziewczynki też szaleją na ich punkcie, szczególnie, gdy są czekoladowe i powodują eksplozję smaku.

Lizaki są perfekcyjnie wykonane, możemy się przyglądać, brać pod lupę- nie ma wad, nie ma niedociągnięć, pełna perfekcja. Aż, szkoda je zjadać. Wyglądają niczym woskowe figurki.

P1280209

Zakochałam się w tym z białej czekolady- zresztą, co to za miłość skoro go zjadłam 🙂 Mówcie mi  femme fatale, (Boże, mam nadzieję, że żaden z moich byłych chłopaków nie podchwyci tematu, wtedy to się dopiero zrobi strrrasznie).

Trzymajcie się duzi i mali i Ci najmniejsi i Ci, co obchodzą Halloween i Ci, którzy są totalnymi ignorantami (jak ja) niech też się trzymają! 

Enjoy!

You may also like

14 komentarzy

  • No chyba jednak nie wiesz co to Facylitacja społeczna bo ten termin wydaje się tu zupełnie nieadekwatny. Raczej chodziło Ci o zwykły konformizm.

    • Facylitacja społeczna pierwotnie oznaczała osiąganie przez człowieka znacznie lepszych rezultatów w działaniach prostych lub wyuczonych, gdy obecne są inne osoby.Obecnie facylitacja społeczna oznacza wzmocnienie reakcji dominującej (mającej przewagę, prawdopodobnej), spowodowane obecnością innych.

  • Mam identyczne zdanie na temat Halloween.Tylko patrzeć jak zaczniemy obchodzić Święto Dziękczynienia i w każdym Polskim domu pojawi się pieczony indyk na stole..;) A czekoladki zjadła bym 🙂

  • Świetny post 🙂 Również nie pałam miłością do tego „święta” ale siłą rzeczy mają dziecko w wieku wczesnoszkolnym ukradkiem elementy halloween przemykają pod moim nosem 🙂 Mam ochotę takie nietoperki strzelające i te czekoladowe pyszności na patyki sprezentować mojej małej 🙂 Właśnie wlazłam na ich stronę trochę te przyjemności kosztują, ale chyba nietoperków sobie nie odmówię 😉
    Buziaki
    xo xo xo xo xo

  • Halloween, nawet mi nie mów:D. Mieszkam w miejscu, gdzie obchodzi się to z wielką pompą;). Swoją drogą to ogromny biznes – widać choćby po tych ozdobach i czekoladkach:).
    Nie ma jak silna wola na diecie;P. Ale chyba nie jest jeszcze tak źle, co? Ja nie zauważyłem żadnych zmian. No ale rozumiem: kobiety lubią w tych sprawach dmuchać na zimne:). Ok, nie mieszam się;).
    I jeszcze pytanko: zawsze zjadasz tych, których kochasz?:D Przyszło mi do głowy inne określenie niż femme fatale – od pewnego owada, którego samiczka pożera swoich zalotników. Ale oczywiście nie śmiałbym Cię tak nazwać – to tylko żart, takie przekomarzanie się;).
    A, zapomniałbym. Co do altruizmu, odpowiedziałem pod tamtą notką, zaraz pod Twoim komciem. No to zmykam. Do następnego;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *