Tandeta, szmelc, towar masowy. Więcej i coraz więcej

Cześć i czołem,

Ale, mi się dzisiaj do Was dobrze gada. Wiecie jak to u mnie na portalu jest, nie szczędzę sobie słów krytyki, nie poprawiam zdjęć w Photoshopie- ba! ja nawet nie dbam o idealne światło, ekspozycje. Zdjęcie to zdjęcie, ma być prawdziwe i oddawać to jak produkt wygląda naprawdę. Ponieważ stawiam przede wszystkim na szczerość. I zdarza mi się obrywać za tą szczerość. Firmie X czy Y wydaje się, że jak prześle mi produkt za +/- 15 zł. to im się należy recenzja wychwalająca kawałek plastiku pod niebiosa. Otóż nie proszę Państwa, jedyne co się Państwu należy to prawda, którą ją uraczę moich czytelników.

Dlatego witam Was w świecie MADE IN CHINA OR MADE IN OSIEDLOWY ŚMIETNIK, 

Biżuteria Mfashion29

Oczekiwania:

Rzeczywistość:

P1270895

Czego się czepiam? Że nawet jak się usilnie staram, prostuję, PRASUJĘ, naciągam sznurkowy naszyjnik to i tak on wygląda jak pozwijany wąż od pralki. W sumie to do węża od pralki to mu daleko, to jest „coś”, co teoretycznie nosi się na szyi. Współczuję, to już z założenia. Dodatkowo przy próbie ujarzmiania tego cuda, odleciało mi zapięcie i tym samym ostał mi się ino sznur. I co ja mam z tym sznurem zrobić…? Nie wiem może kotu do zabawy dam.

Pulpit-002

Powie dzieweczka jedna, druga, że przecież ładnie na szyi wygląda i panience Rudnickiej się już w tyłku poprzewracało, ale nie! Czemu nie? Przyjrzyjcie się. Małe zdjęcie na górze… widzicie jak nie układa się do ciała tylko odstaje? A na tych zdjęciach to i tak już po próbie krochmalenia, wcześniejszego prasowania, naciągania. No jak dla mnie żenada, nie polecam, teraz z zepsutym zapięciem i tak nie ubiorę, w sumie wcześniej też nie ubrałam, a żeby pasek z tego do spodni chociaż zrobić… a tu biodra takie szerokie…

Coś co z założenia miało być bransoletką 

P1270892

Pierwsza godzina użytkowania: odpada kokardka, która była przypięta do zapięcia. Zgubiła się, przepadła, Wrocław ją pochłonął.

Druga godzina użytkowania: Odpadają oczka do regulacji długości zapięcia.

Godzina trzecia: ostał mi się ino czerwony sznur, kawałek zapięcia i coś, co imituje srebrny łańcuszek.

Pulpit-001

Ładna jest ta bransoletka, nawet taka porozwalana, ale jakbym wydała na nią swoje ciężko zarobione pieniążki to chyba bym oszalała. Przecież to nie ma się popsuć po godzinie… Co śmieszniejsze mój facet znowu miał ze mnie ubaw.

Nie polecam, bo nie mam co polecić. 

ODPOWIEDŹ FIRMY NA MOJE ZARZUTY:

Biżuteria Mfashion29

Ubawiliśmy się cudnie ;P jakoś większość ludzi jest zadowolona z naszych produktów jeszcze trzeba umieć je używać

You may also like

17 komentarzy

  • Ha, ha, ha! „Ostał mi się ino sznur” – setnie się ubawiłem;P. Wiesz Werka, jak mnie rozbawić przy niedzieli;). Trochę szkoda mi tej firmy. No ale jeśli tak się sprawy mają…
    Teraz jeszcze tylko przetestuj „złoty róg” i „czapkę z piór”, żeby był komplet;).

  • Na Twojej opinii zawsze można polegać : )
    Denerwują mnie takie firmy, które wymagają samych pozytywnych recenzji, mimo, że produkt nadaje się tylko do podcierania tyłka.
    Trzymaj się ! : ))

  • No to się uśmiałam patrząc na te piękne zdjęcia firmy i Twoje fotografie. Przykre to, naprawdę. Nie lubię, gdy firmy robią nas w przysłowiowego balona.
    Naszyjnik z czarnego sznurka naprawdę ładnie się prezentował, ale niestety rzeczywistość okazała się dla niego brutalna.
    Kot zadowolony z zabawki?
    Wiesz, ja się kiedyś nacięłam na taki znany sklep z gotycką biżuterią. Na zdjęciach wszystko wyglądało przepięknie, a po otwarciu przesyłki nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać.
    Gdy napisałam szczerze, bez ubliżania, grzecznie, podając sensowne argumenty dlaczego dana rzecz nie powinna być proponowana potencjalnym klientom, właściciel sklepu zastraszył mnie sądem.

  • ‚umieć używać’ bransoletkę? -.- no nieźle.
    szkoda, ze produkują tandetę… od początku jakaś koślawa i pozaciągana, aż przykro patrzeć.

  • emotikion w odpowiedzi od firmy „;P” mówi sam za siebie…
    jak to zobaczyłam…szkoda słów. Szanująca swoją firmę osoba przyjęła by krytykę, zastanowiła by się,co jest nie tak z produktem,jak go ulepszyć.. a w tym momencie mam wrażenie,że właścicielce(?) zależy na dobrej reklamie tanim kosztem. W dodatku-bardzo młodej właścicielce. Dorosła osoba raczej by tak nie odpisała..
    Napisałas to,co myślisz i o to chodzi 🙂
    Tak jak z tymi naszymi bransoletkami Dziubeki..
    Wiesz,że mąż ostatnio zapytał mnie co ja za badziewie za 1zł kupiłam,że miałam tą wysypkę?Zabronił mi kupowania takiej chińskiej biżu,nie wierzył ile kosztuje dopuki mu nie pokazałam na ich str…

  • Padłam już przy pierwszym zdjęciu naszyjnika! hahaha! 😀 fakt, na szyi wygląda ładnie, ale, gdyby jeszcze tak nie odstawał.. wolę iść do sklepu za 2,50zł i zrobić porządne zakupy, bynajmniej wiem, że jak się zniszczy to nie będę wyć z powodu wywalonej kasy 😀

  • Myślę że gdybym była twórczynią biżuterii przyjęłabym krytykę, i zapytałam bym się najpierw które elementy są do wymiany. Wtedy zaczęłabym szukać innych lepszych które utrzymają masywną konstrukcje. Krytyka nie jest zła jeśli ma poprawić jakość wg. mnie 🙂

  • Brawo za szczerość i odwagę, by napisać o tym, co jest faktycznie, a nie próbować się „podlizać” firmie. Nie każdy produkt, który otrzymujemy do przetestowania musi być wszak idealny, jeśli ma wady, to trzeba o tym wspomnieć, a porządna firma weźmie to na klatę i podziękuje za szczerość, bo dzięki temu może coś bardziej dopracować, chyba, że kompletnie jej nie zależy na zadowoleniu klienta to można się spodziewać tylko beznadziejnej riposty.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *