Bóg nie mógł być wszędzie, więc stworzył babcię

Witajcie kochani, 

Mówi się, że człowiek musi dorosnąć, aby zrozumieć sens życia, sytuacji i , aby w pełni potrafił być szczęśliwym. Mówi się, że osoby i niewykorzystane szanse doceniamy po czasie, jak i po stracie. Nie wiem czy dorosłam, czy dojrzewam, czy po prostu mam przebłysk inteligencji, ale zrozumiałam pewną maksymę „nie ma to jak u babci”. Jaka by Ona nie była i jak wiele nie mielibyśmy jej do zarzucenia, to po prostu „nie ma to jak u babci”. Babcia nawet jak nie rozumie, to rozumie, akceptuje, uczy Nas i pomaga Nam. Babcia to instytucja wielopoziomowa i wielopłaszczyznowa. U babci wszystko jest lepsze, świat staje się kolorowy i pozbawiony wad. I na własnym (jakże małym i prawie nic nie znaczącym) doświadczeniu mogę powiedzieć: wystarczy jeden uśmiech tej niesamowitej kobiety i świat wydaje się, staję się prostszy.

Dlatego, dzisiaj zapraszam Was właśnie do świata ciepłej kuchni Babci Zosi.

Wiecie, jaki komplement otrzymałam kilka dni temu? ,,Bo mieszkanie z Tobą jest jak mieszkanie z babcią, pierwsze i drugie danie no i oczywiście deser.” Moja wewnętrzna bogini odpowiedzialna za tą część mojego życia odbyła wtedy pochwalny taniec i co, jak co, ale aż chciało mi się piszczeć z samozadowolenia. A mowa oczywiście była o zupach i daniach Babci Zosi.

P1270986

🙂 danie w kilka chwil
🙂 aż 1 litr zupy
🙂 tylko naturalne składniki
🙂 warzywa z naszego gospodarstwa

Nie ukrywam, że wszystkim Nam, jak i oczywiście mi, gotowe dania kojarzyły się zawsze z chemią, konserwantami, niezdrowym jedzeniem, wysypką na drugi dzień i przy okazji z torturą dla żołądka. Dlatego unikałam, jak mogłam. I gdy po raz pierwszy sięgnęłam po opakowanie Babci Zosi moje sceptyczne podejście wcale nie było mniejsze. No, ale jako kobieta rozsądku zanim wrzuciłam do gara postanowiłam wyczytać wszystkie literki z kartonowego pudełka.

P1270988

I tam moje zaskoczenie sięgnęło zenitu- jeśli w ogóle zaskoczenie może mieć jakiś zenit. Okazało się, że nie ma tam tych wszystkich ‚E’, dziwnie wyglądającego makaronu (który na dodatek tak strasznie specyficznie pachnie) i nawet nie załączyli saszetki z olejem „nie wiadomo skąd”. Zaraz potem wyczytałam, że warzywa są naturalnie suszone, makaron zdrowy (taki normalny, jak to kupujemy w paczkach) i wszelkie przyprawy również są zdrowe. Mój optymizm jednak był podszyty nutką „coś tu musi nie grać” i drążyłam dalej.

P1270989

Wrzuciłam wszystko do garnka tak jak Babcia Zosia przykazała i czekałam, aż zacznie wrzeć, dodałam łyżkę swojej oliwy (również za namową Babci) i czekałam… No i mówię dobra, czas spróbować. Wywar na łyżkę, chuch, dmuch i połykam. I wiecie co było dalej? O matko, jakie to normalne. (Normalne czyt. dobre, smaczne, zdrowe, jak w domu, jak u babci, pozbawione sztuczności smaku).

P1270990

Sobą bym nie była, gdybym każdej zupki i dania nie odpicowała pod swój smak, dlatego:

do pomidorowej wrzuciłam świeże pomidorki, warzywa i puszkę kukurydzy (o mniam!),

do pieczarkowej gotowanego kurczaka, groszek i świeże warzywa,

do zupy z soczewicy trochę wołowiny,

a do ryżu ze szpinakiem piersi z kurczaka, kukurydzy i pomidorów (całość posypałam tartym serem żółtym).

I tak danie po daniu, zupka po zupce poddawałam się konsumpcji. Zachwyt się nie zmniejszał, a  mój facet nadal myśli, że tak świetnie gotuję (bo przecież taka  kobieta jak ja się nie przyzna, że Babcia Zosia jej pomaga).

P1270991

A już zupełnie się ucieszyłam, gdy podczas standardowych zakupów w Realu odnalazłam półkę Babci i mogłam się zaopatrzyć w kilka smakołyków, które cenowo biją wszystko i wszystkich na głowę, zapłaciłam mniej więcej 4zł. za kartonik.

Powiadają, że smak jest najważniejszy. A ten nie zawiódł mnie, ani razu. Więc, gdzie szukać wad, problemów, niedociągnięć?

P1270992

Skoro skład jest bardzo ok, aż pozwolę sobie napisać caps lockiem: TYLKO NATURALNE SKŁADNIKI. To i dziecku bym się nie bała podać i facetowi życia i jedno jest pewne: nie są to dania, które można podać podczas wizyty teściowej. Nie zatruje się kobiecina, a tylko nie daj Bóg poprosi o przepis. Tak jak już napisałam, doprawiać, bawić się i dopieszczać można po swojemu, albo spożywać w łagodnej i delikatnej wersji Babci.

P1280043

To szybkie i smaczne, dobre dla kobiet pracujących, których czas niestety nie jest z gumy i tych, które tego czasu mają w bród, ale nie pasjonują się gotowaniem. Przepisy na kartoniku są tak proste, że i faceci (których z tego miejsca dyskryminuję) sobie poradzą i jest szansa, że nie rozniosą kuchni.

P1270995

Zdecydowanie polecam.

You may also like

16 komentarzy

Pozostaw odpowiedź Karina- karcelka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *