Bo cza­sami każda dziew­czy­na prag­nie poczuć się ko­bietą. Założyć su­kienkę, ob­ca­sy, ładną biżute­rię.

Witajcie kochani,

Tak, jestem typową kobietą. Mam kilkanaście tysięcy par szpilek, jeszcze więcej spódniczek, sukienek i szminek. Mam też sporą kolekcję lakierów do paznokci i kredek do oczu, mam też mega kolekcję świecidełek. Lubię je, lubię dobrze dobranymi dodatkami wykreować cały image. Nie lubię być skromną i wręcz czuję się urażona, kiedy przechodzę nie zauważona. Muszę błyszczeć, rzucać się w oczy i taka też musi być moja biżuteria: wyjątkowa. Wyjątkowa to nie synonim słowa droga. Wyjątkowa to synonim słowa spersonalizowana, stworzona z myślą o mnie.

Dzisiaj zabieram Was do modnego ostatnio świata: 

Szał związany z tą biżuterią jakoś mnie nie dotyczył, był totalnie poza mną i nie czułam panującej mody „wow, to dziubeka”. Aż by dziubeka sama do mnie przyszła , wepchnęła mi się w ręce, a w sumie na ręce i tym samym skazała się na ocenę, pisaną surowym okiem rzetelnej recenzentki.

Tak jak napisałam powyżej, będzie ostro, brutalnie i mam zamiar pozbawić złudzeń Panie, które żyją w przeświadczeniu, że wydadzą całkiem sporą sumkę i dostaną produkt na najwyższym jakościowo poziomie. Ależ, jest zupełnie inaczej.

Pulpit

Bransoletki, które mam zamiar brutalnie pozbawić cudownej otoczki to przedstawione powyżej:

BRANSOLETKA BL0024 oraz  BRANSOLETKA BL0022

Które zostały opisane przez producenta w następujący sposób:

Bransoletka wykonana ze SWAROVSKI ELEMENTS, kauczuku i metalu antyalergicznego. Kolor bransoletki: zielony. Kolor metalu antyalergicznego: złoty. Szerokość bransoletki: ok 1 cm. Długość bransoletki: 45 cm.

P1270949

No to pozwólcie, że się ustosunkuje:

Bransoletka wykonana ze SWAROVSKI ELEMENTS,

serdecznie dziękuje za poinformowanie mnie, że te dwa malutkie świecidełka to SWAROVSKI ELEMENTS (oczywiście, pisane Caps Lock’iem, abym poczuła luksus i bogactwo jakim jest owa firma). W rzeczywistości wygląda to jak BRAWO GIRL ELEMENTS albo jak kto woli BIEDRONKA ELEMENTS, dobre bo polskie.

P1270945

Wykonana z kauczuku i metalu antyalergicznego. No moim okiem to wygląda mniej więcej tak: wykonana z tandetnie wyglądającego kauczuku, który nieodzownie kojarzy mi się z bransoletkami, które można wygrać z kolorowych automatów, gdzie wrzuca się 2 zł. i wypada jajko niespodzianka z biżuterią. Zresztą cała ta bransoletka kojarzy mi się z biżuterią z automatu dla dzieci,  gdzie o ile wydanie kilku złotych na taką frajdę dla dziecka to sama przyjemność, tak wydanie 32 zł. (!!!) na to „coś” to WIELKA PRZESADA!  Tym samym komplet, który widzicie powyżej kosztowałby 64 zł.  Szczerze? Wstydziłabym się dać te bransoletki mojej 6 letniej kuzynce. Na zasadzie: co to za podróba z kiosku ruchu.

P1270940

Pozłacane elementy mniej więcej po jednym dniu przestały być pozłacane, a stały się tandetnie kioskowe.  Zawieszka „I love” odpadła po mniej więcej 30 minutach użytkowania. Kolory na zdjęciach są troszkę przygaszone, ponieważ w rzeczywistości to neony.

Jak dla mnie całość jest totalną porażką I ZAPŁAKAŁABYM SIĘ NA ŚMIERĆ,  gdybym zapłaciła za nie 64 zł. + należałoby jeszcze doliczyć koszty przesyłki.

Natomiast na stronie firmy, bransoletki wyglądają dość apetycznie:


Zdjęcia kłamią (?). A może to ja brutalnie pozbawiłam moje zdjęcia „artystycznego” polotu i nadmiaru Photoshopa? A może jednak zupełnie nie znam się na modzie i dlatego te „cuda” nie przypadły mi do gustu? A może kompletnie nie znam się na dobrej jakości i obrażam coś, co psuję się po 30 minutach?

Tak dużo pytań, tak mało czasu, aby drążyć temat.

You may also like

19 komentarzy

  • Te ich kauczukowe bransoletki to rzeczywiście niewypał, mam dwie i strasznie się rozciągają-przy mojej małej ręce jest to porażka, bo mi spadają -.-
    Ale mam chyba z 5 czy 6 ich bransoletek, z czego tylko jedna wygląda tandetnie, reszta jest całkiem ładna 😀 I co najlepsze-za żadną nie zapłaciłam, bo miałam szczęście i udało mi się je powygrywać w konkursach. A co do cen-no cóż, cenią się, to prawda…

  • Mnie też się taka biżuteria nie podoba, ale co kto lubi. 😉 Dzieciom na pewno bardzo przypadłyby do gustu, bo kolorowe i jeszcze zawieszki mają… 😉 No i w końcu dzieciaki nie patrzą na jakość 😉

  • Kiedyś dawali darmowe bransoletki za polecenie 5 osobom profilu. Załapałam się i jak może pamiętasz prezentowałam ją na blogu 🙂 moja by – moim zdaniem – rewelacyjna w porównaniu do tych, jakie inne dostały. Cieniutki sznureczek, jedna zawieszka i 3/4 osób z głowy 😀 ale fakt, za tą cenę to ja raczej sobie nigdy tam niczego nie kupię 🙂

  • Mi się nie podobają, więc bym nie kupiła. 😀
    Ale zazwyczaj tak jest, zachwalają, jakie to super, wytrzymałe etc a tak na prawdę, okazuje się to szajsem. 🙂

  • Tak,to „złoto” szybko się starło,a wiesz,co stało się u mnie?
    Załozyłam bransoletkę na swoje imieniny, chciałam się „pochwalić”,że mam „Dziubekę”… Nikt nie zwrócił na nią uwagi,a co stało się następnego dnia? Dłoń, w miejscu przy nadgarstku pokryta była masą krostek, które cholernie swędziały!!! Nie wiem,co to za gówno,uczuliło mnie!!! ale na szczęście podleczyłąm ranki maścią na rany z apteki!
    Te 32zł to duzo,dużo za dużo!

  • Szanowna Pani,
    dziękujemy za opinię na temat produktów By Dziubeka. Cieszymy się, że poświęciła Pani temu zadaniu tyle uwagi, czasu i wysiłku. Chcielibyśmy jednak wyjaśnić kilka uwag z Pani recenzji. Otóż:
    -napis SWAROVSKI ELEMENTS pisany jest z dużych liter, ponieważ takie są oficjalne wymogi współpracy z marką Swarovski – jako firma biżuteryjna mamy obowiązek opisywać swoje produkty z kryształami w ten właśnie sposób oraz umieszczać logotyp marki Swarovski. Nie ma to na celu wywołania u Pani – jaka sama to ujęła – „wrażenia bogactwa i luksusu”. Przy okazji przypominamy, że Swarovski to marka austriacka, a nie polska.
    Wiele blogerek współpracujących z naszą marką otrzymało już bransoletki z kolekcji Lollipop – przez cały sezon dostaliśmy mnóstwo zdjęć stylizacji z wykorzystaniem tych samych egzemplarzy i nie było ani jednej skargi na wadliwy produkt. Żałujemy, że nie przedstawiła Pani uszkodzonych po 30 minutach bransoletek, dzięki temu moglibyśmy przesłać Pani nowe i sprawne. Przykro nam również, że nie jednak nie zechce Pani przekazać swoich bransoletek kuzynce, młodym ludziom podobają się letnie dodatki takie jak Lollipop. Zwłaszcza że cena 34 zł za sztukę w porównaniu do oferty konkurencji jest całkiem atrakcyjna.
    W kwestii jakości zdjęć to każde zdjęcie na witrynie By Dziubeka zostało wyretuszowane, aby pozbyć się m.in. śladów tła, lub blików na krysztale. Jest to standard przy zdjęciach packshotowych – porównywanie ich do zdjęć robionych telefonem i przy zastanym świetle jest nieobiektywne i mija się z celem. Jednocześnie trudno rzetelnie na ich podstawie ocenić, na ile pozłacane elementy stały się „tandetnie kioskowe”
    Pozdrawiam serdecznie,
    By Dziubeka

  • No niestety nie trafiły w mój gust, ale By Dziubeka ma w swoim asortymencie wiele wspaniałych skarbów, które z pewnością trafią w gust wymagających kobiet.

  • nie wyglądają wybitnie, a słaba jakość to rzeczywiście kiepski punkt programu… a szkoda, mogliby się postarać. fala tendety nas zalewa! :<

  • Podpisuje się obiema rękami pod komentarzy dziubeki. Swarovski a Swarovski elements to dwie różne rzeczy, większość osób nie rozpoznaje różnic i ma pretensje. Z szacunku dla firmy która dała rzeczy do testowania, rzeczywiście powinno się wcześniej ją poinformować o wadliwym produkcie. Każdemu się zdarza coś co nie wyjdzie. Dla mnie ta recenzja ma zbyt dużo emocji w sobie. Bransoletki z kałczuku są z kałczuku, Swarovski elements obecny, nie jest to srebro więc przy reacji ze skórą może delikatnie ściemnieć, jest to normalne przy metalach antyalegricznych nie posrebrzanych, ani nie pozłacanych…

Odpowiedz na „MelaniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *