Zabierz mi buty na obcasie, to zobaczysz jak chodzę na palcach

Witam Was cieplutko,

Jak dobrze wiecie mam fioła na punkcie szpilek, kota i rapu. Dzisiaj jednak o tym pierwszym-szpilki. Swoje pierwsze cuda na obcasie dostałam od mamy z okazji egzaminów kończących szkołę podstawową, zaraz buty na obcasie- miały najwyżej 4cm. Potem było już tylko wyżej i doskonale pamiętam każdą krzywą minę mojej mamy jak jako gimnazjalistka latałam już w 10cm. Ostatecznie moje pierwsze wysokie szpilki kupił mi tato, potem przyszła klasa maturalna, matura i już poniżej 12cm nie schodziłam. Moje najwyższe szpilki mają 15cm i poderwałam w nich swojego faceta 🙂

I tak jakoś to już zostało, czy do dentysty, czy na zakupy, do szkoły, kościoła, randkę- muszę kroczyć w wymarzonych butkach. Ba! Mam nawet osobny regał na antresoli, gdzie wszystkie stoją równiutko. Dlatego spokojnie mogę nazwać to obsesją. I tak, doskonale zdaję sobie sprawę z konsekwencji zdrowotnych (no, ale ja nawet latałam w szpilach mając wybitego palca u stopy…) dlatego nic mnie nie wystraszy 🙂 Mama powiedziałaby zapewne teraz: Młode to takie i głupie.

Dzisiaj zabieram Was do Mojej Krainy Wymarzonych Szpilek, czyli:

Logo

Na mojej stronie mieliście przyjemność czytać już wywiad z Panią Marią Imielską, czyli projektantką i właścicielką sklepu KLIK

Ku przypomnieniu jednak wspomnę o tym, że Pani Maria produkuje obuwie od 11lat z najlepszych skór dla najbardziej wymagających klientek. Jej modele można podziwiać na całym świecie- Moskwa, Budapeszt, Paryż, Praga.

W ramach współpracy otrzymałam do testów dwie pary cudownych sandałów na wysokim obcasie. Nie mogę powiedzieć w których zakochałam się bardziej, ponieważ jedne i drugie zapierają mi dech w piersiach za każdym razem, gdy ubieram je na stopy. (A ubieram, mimo deszczowej pogody!)

Sandały w kolorze czerwonym na obcasie

IMG_1241

IMG_1235

Śmieje się pod nosem… no bo co ja mam niby napisać o ich niesamowitym wyglądzie, skoro same widzicie jakie są śliczne 🙂 Ale, przechodząc już do faktów. Są wygodne! Szalenie wygodne! Dane mi było w nich chodzić ponad 7 godzin jednego dnia i moje stópki, łydki ani kręgosłup nie miały nic przeciwko.

Jak już jesteśmy przy chodzeniu to fleki wytrzymały bez najmniejszego uszczerbku wrocławski rynek (pełen okrutnej kostki), schody ruchome, podwórko wyłożone żwirkiem i latanie po sklepach. Sam obcas ma 10,50cm, a platforma 2cm. Ubrałam je w naprawdę ciepły dzień i mimo spuchniętych stóp, skóra mnie nie obtarła. A właśnie! Tak, sandałki wykonane są z najlepszej jakości skóry, jest mięciutka i świetnie dopasowuje się do kształtu stóp.

IMG_1239

IMG_1245

Obcasiki i podeszwa są lakierowane, co nadaje im charakteru oraz elegancji. Co do samych obcasów są bardzo stabilne, noga się nie chwieje, a ja nie chodzę wykrzywiając je. Samo wykonanie (klejenie, mocowania) jest zrobione bardzo porządnie, mam świadomość, że są to buty na wiele, wiele lat. Jak nie na zawsze (patrząc jak ja szanuję swoje buciki to pewnie na zawsze). Nie napiszę ani jednej wady, ponieważ te sandałki jej nie mają. A właśnie! Już tak zupełnie dla formalności- skóra nie farbuje, nie przeciera się, nie marszczy i nie zagina.

IMG_1259

Cudeńka kosztują 185zł. (warte każdej złotówki!) Tutaj możecie je zamówić KLIK

Drugie butki to…

Sandały w kolorze pomarańczowym na obcasie 

IMG_1285

IMG_1284

I znowu mam ten sam problem… Co ja mam pisać o ich pięknie, niesamowitym kolorze, modnym wzorze, precyzyjnym ażurowym przodzie czy też świetnej lakierowanej platformie skoro to widzicie same 🙂 Opowiem Wam o dniu kiedy przyniosły mi taką odwagę, że gotowa byłam podbić świat. Ja jak to ja, pewna siebie, młoda dziewczyna, która nawet jak nie wierzy w siebie i powodzenie danej sytuacji, to gdzieś w głębi serca jest pewna swojego sukcesu.

Tym razem było podobnie, ale gdzieś pomiędzy zabrakło mi odwagi w swoją urodę i gdyby nie te sandałki  to usiadłabym zapłakana w kącie z pretensjami na ustach: Dlaczego te dziewczyny są ładniejsze ode mnie? No, ale stało się jak się stało: wymarzone buty na stopach i zdołałam podbić  świat. Dlatego, nie bójmy się inwestować w idealne obuwie przecież to ono dodaje nam pewności siebie i sprawia, że czujemy się atrakcyjni i pożądani.

IMG_1288

IMG_1281

Za co najbardziej cenię buty od Pani Marii? Za to, że każde robione są dla stopy i pod stopę. A nie tak jak w sieciówkach to stopa ma się dopasować do buta. A prawda jest taka, że niemożliwością jest posiadanie stopy idealnie w rozmiarze 38, 39 czy 40. Moja stópka mierzy 26,2cm i nie jest to typowe 40 ani 40,5.

Dlatego w przypadku sandałów warto jest, aby były dopasowane do nas- sami spójrzcie, że już na pierwszy rzut oka widać, że te i poprzednie są wręcz zrobione pod moją stópkę. Ponad to obcasy mają wysokość 10,50 cm, a 2cm platforma- są wygodne, ba! Są bardzo wygodne. Można spokojnie przechodzić w nich cały dzień. Wykonanie jest perfekcyjne i po prostu nie mam do czego się przyczepić. Idealnie (zresztą ręcznie!) wszystko zostało przyklejone, dopasowane i dobrane. Swoją drogą… Pani Maria projektuje buty pod klientkę, najpierw zbiera „wywiad”, informacje o wymarzonych bucikach, a potem projektuje.

Czyż to nie spełnienie marzeń posiadać unikatowe buty? 🙂

Te cudeńka kosztują 185zł. (Czy są warte każdej wydanej złotówki? Oczywiście, że tak!) Tutaj możecie je kupić KLIK

Serdecznie Was zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu i znalezienia sobie idealnych bucików 🙂 Polecam gorąco! (Już niedługo przeczytacie kolejny tekst, który powstał we współpracy z Panią Marią).

Zdjęcia produktów robił Dominik Chrzan

Trzymajcie się cieplutko!

You may also like

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *