Naj­pewniej­szą oz­naką po­god­nej duszy jest zdol­ność śmiania się z sa­mego siebie

 

Hej kochani,

Dzisiaj powitałam Was zdjęciem, które zostało zrobione podczas kręcenia teledysku, już jutro o 19stej premiera, oczywiście wrzucę tutaj link 🙂 (A na koniec notki- solidna porcja kadrów z planu).

Swoją drogą, czy jestem złym człowiekiem ponieważ najchętniej pozabijałabym wszystkie komary albo przyczyniłabym się do wyginięcia ich gatunku?

Ale, nie o tym wszystkim chciałam dzisiaj pisać. Przez cały dzień chodzę z przemyśleniami dotyczącymi bólu. Jestem dziewczyną, więc powinnam być na niego wyczulona i płakać, gdy tylko coś mnie zaboli. Tymczasem wczoraj wybiłam sobie palca u stópki (a może nawet złamałam) i nawet nie pamiętam kiedy?! Po kilku godzinach dopiero zobaczyłam, że wygląda jakoś sino i spuchnięto… Natomiast dobry tydzień temu nabiłam sobie siniaka na łydce wielkości pięści i zabijcie mnie, ale nie wiem kiedy. I tak jest zawsze, wszelkie poparzenia, siniaki, stłuczenia- widzę dopiero, gdy coś „nie tak” jest na skórze. Dobrze pamiętam jak z popsutą kostką, którą później wsadzili mi w gips przeszłam 3.8km (za pomoc dziękuje google maps), a na dodatek w szpileczkach! I tak jakoś to było, że ból w takich przypadkach nigdy nie był objawem. Natomiast, gdy przychodzi ból głowy, zatok czy żołądka- to nawet najmniejszy rozkłada mnie na części pierwsze. Ot takim skomplikowanym organizmem jestem.

BANDI

 

Żel myjący do twarzy, Young Care

 

 

Cerę to ja mam kapryśną, ale życia sobie nie wyobrażam bez dobrego żelu do mycia twarzy. Od wielu lat mam w zwyczaju co wieczór użyć właśnie takiego specyfiku. I miewałam i lepsze i gorsze i zupełne średniaki. A było też tak, że po jednym użyciu wywalałam żel, bo wypalił mi twarz. A jak było z tym?

Nie wywaliłam go po pierwszym użyciu, więc już sukces 🙂 Zużyłam do tej pory ponad 3/4, wiec to też dobrze wróży. Ma jedną wielką zaletę: niweluje nadmiar sebum! Nie sądziłam, że dorwę kosmetyk, który faktycznie sobie z nim poradzi. Cera wygląda lepiej, oczywiście przydałoby się jeszcze kilka poprawek, żeby było idealnie. Ale, czy redukcja sebum nie jest wystarczającym argument za żelem?

 

 

Pachnie brzoskwiniami, a brzoskwinie to lato, a to natomiast kojarzy mi się ze szczęściem. Czy trzeba chcieć więcej?

Konsystencja jest bez zarzutu, typowa dla żelu, fajnie ślizga się po twarzy i dobrze zmywa resztki podkładu.

Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił, nie wywołał większej fali pryszczy, więc jest okej 🙂

 

 

Zapomniałabym! Nie wysusza skóry. Dodatkowo wystarczy bardzo mała ilość, aby dobrze umyć całą twarz, co przyczynia się do zwiększenia jego wydajności- bardzo na plus. A po samym umyciu twarz jest gładka jak po dobrym peelingu.

Opakowanie jest proste i bardzo praktyczne. Przezroczysta butelka pokazuje nam ile kosmetyku pozostało, a sam dozownik jest rewelacyjnym rozwiązaniem.

 

 

Bąbi jak zawsze jest wiernym pomocnikiem 🙂 Myślę, że jego jedyną wadą jest dostępność, aczkolwiek zawsze żel można zamówić na stronie internetowej Bandi

Polecam 🙂

Tymczasem, kilka kadrów z kręcenia teledysku:

 

 

 

 

 

Teledysk kręciło: REPPO Creative Group? do kawałka Maskota- Dziękuje za nic

 

Trzymajcie się kochani i zapraszam Was na mój kanał na YT (dziękuje za 124 suby i 10412 wyświetleń filmików!) i Facebooka

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *