Grubo po północy świat jest jakby lepszy

Cześć kochani,

jest dobrze. Piszę notkę, obok mnie śpi kot (to cudowne stworzonko na zdjęciu obok), o szyby stuka deszcz, a z głośników lecą moi ulubieni raperzy. Rozchorowałam się i od wtorku siedzę sobie w domku, cykl dzień-noc całkiem stanął już na głowie, zasypiam koło trzeciej w nocy, budzę się przed 15stą. Nie wiem jak to będzie, gdy przyjdzie mi wrócić do normalności. Jeszcze 8 dni i będę mogła cieszyć się Rap Birthday Party, szkoda tylko, że mój full cap przepadł w nicość. Trudno- wymyślę inną stylówkę. No i odliczam dni do koncertu Piha we Wrocławiu, szkoda, że ominie mnie Bonson z Matkiem (no, ale kto robi koncert w czwartek!), natomiast szykuje się jeszcze na Eldo. Fajny czas przede mną 🙂

A jeśli chodzi o recenzje, to dzisiaj płacz i zgrzytanie zębami, czyli

 ECO HYSTERIA, Szampon do włosów, ultra gładkość

Szampon otrzymałam od sklepu Kalina.

W 100% składa się on z organicznych i naturalnych składników, między innymi:  Olej z Palmy Buriti, który wzmacnia włosy i ekstrakt z bambusa, który nadaje im miękkości.

Ma wiele plusów i kilka wad, no, ale od początku:

+ nie obciąża włosów,

+ wyraźnie wygładza (minimalny efekt przetłuszczonych włosów)

+ przynosi ulgę podczas rozczesywania

+ świetnie pachnie, jak guma do żucia

+ włosy są sypkie

+ za pompkę 🙂

A oprócz tego nie robi nic nadzwyczajnego.

Minusów jest mniej, ale są bardziej obciążające.

– nie pieni się! o zgrozo, to naprawdę duża wada!

– nie jest wydajny (na jedno mycie włosów do łopatek, musiałam użyć 4-5 porcji takich jak ta widoczna na zdjęciu)

– bez odżywki ani rusz

– do loków kiepski, bo wygładza skręty, a nie je podkreśla

No i pytanie zagadka: Dlaczego Pani na zdjęciu ma inny makijaż na prawym oku aniżeli na lewym? 🙂 Poważnie, za każdym razem kiedy sięgałam po szampon myślałam właśnie o tym 🙂

Szata graficzna opakowania powala, jest wesoła, kolorowa, zaskakująca i na pewno zachęca do zakupu. Cała jest w rosyjskiej cyrlicy, którą na moje szczęście znam i mogłam sobie spokojnie wszystko przeczytać (ze zrozumieniem, o dziwo!)

Hasło ‚Long and strong’ troszkę się nie sprawdziło. Szampon mniej niż przeciętny, gorszy niż te kupowane za kilka złotych w hipermarketach- włosy zmatowione, zupełnie nie wydajny, zbrodnia dla loków. Ja po niego więcej nie sięgnę, ale to może dlatego, że jestem bardzo wymagającą konsumentką.

Szał na kocia mocia, nie minie nigdy 🙂 Jestem jego fanką nr 1 no i matką zarazem 🙂

Trzymajcie się cieplutko w te pochmurne dni,

zaglądajcie na mojego facebooka: KLIK,

bierzcie udział w rozdaniu: KLIK

I nie zapominajcie się uśmiechać,

Wasza Weronika  :))

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *