Uwielbiam ten stan, kiedy mam słuchawki w uszach i jedyne czym się przejmuję to czy uda się jeszcze pogłośnić.

Wszystko tak błyskawicznie się zmienia, nie pisałam trzy dni, a w tym czasie, życie wywróciło mi się do góry nogami 🙂 Ale, to bardzo dobrze! Jestem już spokojniejsza, szczęśliwsza, powoli zaczynam normalnie zasypiać (wiadomo, że nie wcześniej niż przed drugą), ale w takim tempie jest szansa, że przed grudniem będę już spała o północy. Bardzo fajnie spędzam dni i moje serduszko też się już uspokoiło 🙂 Może nie do końca to moja zasługa, tylko pewnego blondyna, ale to nie istotne… 🙂 Jest dobrze i tyle o mnie.

A za katastrofę dnia mogę uznać:

Przysięgam! Wszystko zrobiłam tak jak było w przepisie, ale jednak coś nie wyszło…

Nie wyszło i zostałam bez obiadu. Jeśli smakowałoby tak jak pachniało, to myślę, że byłaby to potrawa iście królewska. A, że ani to nie miało koloru, a smak był co najmniej prze kolorowany to… całość wylądowała w koszu.  I nawet całe pączki kwiatów nie uratowały dania.

Przyprawę otrzymałam od firmy Royal Brand

Tej mieszanki nie polecam, aczkolwiek poprzednia ‚makaron po chińsku’ była całkiem niezła. Przede mną jeszcze dwie, więc zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

KOCHANI,

dziękuje < 3 Jest nas już  53 na moim fanpage’u na facebooku! Każda nowa osoba, to szeroki uśmiech na mojej twarzy :)) KLIK

Jeszcze wieczorkiem wrzucę recenzję! 🙂 Trzymajcie się!

You may also like

1 komentarz

Odpowiedz na „Zaproszenia ślubneAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *