Czy ja już skarżyłam się na to jak bardzo nie lubię jesieni?

Pogoda jest do kitu i nie da się tego ukryć… I marznę i mi źle, i herbatka już nie pomaga i kicham i smarkam i zostaje jutro w domku, żeby cały dzień leżeć pod kołderką.

Zanim jednak całkiem poddałam się tej beznadziejności, to starałam się z nią walczyć!

Udałam się dzisiaj z przyjaciółką na mecz. Brazylia vs Japonia, 4:0 dla Brazylijczyków. I świetnie, bo taki wynik bardzo mi się podoba. Ale, całą dobrą zabawę zmąciła mi pogoda, wiało i padało… Mało przyjemnie, co zresztą teraz odchorowuje.

 

 

Ania obraziła się na pogodę i nie uśmiechnęła się do zdjęcia :)) Ale, za to właśnie ją lubię, nikt nie jest taki jak ona 🙂

 

A mój sposób nr 2 na walczenie ze złą aurą, to artystyczne wyżycie się!

 

PROJEKT: Woreczki zapachowe do szaf, pachnące lawendą.  Przypominające lato, beztroskę, łąki i uśmiech 🙂

 

Już jakiś czas temu otrzymałam olejek lawendowy od wspaniałej: Twórczej Akademii Kobiet

 

 

Dlatego postanowiłam go zużyć do woreczków 🙂


Plan działania był prosty:

 

1. Zebrać skrawki materiału, wstążki, kokardki, koraliki, suszki i olejek w jedno miejsce

 

 

2. Powycinać prostokąty, przeszyć nitką postrzępione brzegi i wsypać do środka suszki

 

 

3. Nasączyć waciki olejkiem i wpakować je do środka woreczka

 

 

4. Zawiązać wstążeczkami, wstawić do szafy i cieszyć oko 🙂

 

 

W roli głównej wystąpił dla Państwa:

 

 

 

Jeden woreczek postawiłam sobie na szafce nocnej z nadzieją, że pomoże mi przy mojej  infekcji dróg oddechowych. Podobno świetnie też spisuje się w łagodzeniu bólu migrenowego, menstruacyjnego, przyspiesza gojenie ran, oparzeń i ukąszeń! Działa też uspokajająco, pomaga przy bezsenności, nadpobudliwości, nerwicach.

Lubię takie naturalne cuda, są znacznie lepsze niż łykanie tabletek.


Cena takiego olejku w Twórczej Akademii Kobiet to 15zł.

 

Mam nadzieję, że pamiętacie tą śliczną koronkę w którą był opakowany olejek (jeśli nie to odsyłam na początek notki). Otóż to postanowiłam ją wykorzystać jako pokrowiec na telefon:

 

 

Jak dla mnie wygląda kapitalnie 🙂

 

Polecam takie artystyczne wyżycie się jako sposób na przetrwanie tych ponurych jesiennych wieczorów 🙂

 

Trzymajcie się 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *