Je­sienią pot­rze­buję cze­kola­dy, gorącej kawy, gru­bych swetrów i ko­ca.

Nie lubię jesieni,

wcale się wtedy nie uśmiecham  do spadających kasztanów czy liści. Kojarzy mi się z cza­sem pożeg­nań i za­kończeń, nieprzespanych nocy, wspom­nień i tęsknotą za czymś, czego nie ma. Jedyne do czego się nadaje to do owinięcia się grubym kocem, zatonięcia w jakiejś dobrej książce czy filmie i oszukiwaniu się, że tej całej depresji jest winna pogoda.

 

Znalazłam sobie jednak pomocnika na te szare i zimne jesienne popołudnia:

 

Potrafi mi pomóc w takie beznadziejne dni jak dziś. Smakuje słodko, kojarzy mi się z latem, zapachem kwiatów i beztroską. Jest łagodna i delikatna. Dostałam ją od: MoonLightCoffe

 

Kawa jest niesamowita w smaku i godna polecenia. Jest to 100% Arabika.  Pochodzi z Brazylii, uprawiana jest w typowo górskim rejonie w stanie Minas Gerais. Cechą charakterystyczną tego gatunku jest żółty, a nie zielony, kolor w pełni dojrzałych ziaren.

 

 

Powtórzę to jeszcze raz, ale jest ona naprawdę moim strzałem w 10, jeśli chodzi o te melancholijne jesienne wieczory, jest na tyle delikatna, że nie mam problemów z zaśnięciem po niej.

 

 

Zapach ziarenek przed i po mieleniu jest niesamowity, roztacza się po całej kuchni i przypomina o nastającym czasie relaksu.

Jeśli szukacie delikatnej i wyjątkowej kawki, ta zdecydowanie przypadnie Wam do gustu :))

 

A jeśli chodzi o chłodne wieczory, to zaopatrzyłam już Bąbla w czapeczkę 🙂

 

 

s e n t y m e n t a l n i e  ?

 

 

 

 

 

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *