Ania Wyszkoni: Wrocław to moje miasto

Wywiad z dnia: 2011-01-13

Anna WyszkoniAnna Wyszkoni. ?

Anna Wyszkoni jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osobowości polskiej sceny muzycznej. Na swojej solowej płycie „Pan i Pani” pokazała nowe oblicze – dojrzałe i eleganckie, jak przystało na piosenkarkę, której utwory wpisały się w naszą pamięć. 16 stycznia 2011 zaspiewa we wrocławskim Imparcie.

Jak co roku zagrałaś koncert z okazji WOŚP. Jednak tym razem po raz pierwszy w Berlinie.

Co roku druga niedziela stycznia zarezerwowana jest dla Jurka Owsiaka. Pozostaje tylko kwestia miejsca, w którym się zagra. W tym roku miałam kilka propozycji z kraju i z zagranicy. Paryż, Berlin, Cork w Irlandii… WOŚP wspierają już Polacy na całym świecie, a to cieszy. Wybrałam Berlin, bo lubię to miasto. Jestem tam częstym bywalcem, bo z Wrocławia mamy stosunkowo blisko. To był mój pierwszy koncert w Niemczech, więc przy okazji spełniłam swoje marzenie.

Jak było?

Wieczór był absolutnie magiczny. Wypełniona po brzegi sala, energia, zabawa, a podczas tych bardziej nastrojowych piosenek skupienie i zasłuchanie ludzi, którzy przyszli razem z nami wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Długo będę pamiętać te chwile.

Zmieniłaś swój wygląd. Czy to oznacza, że zmieniasz także swoje życie?

Zmiany w moim wizerunku są zawsze wynikiem zmian zachodzących w moim życiu. Podczas pracy nad solowym albumem bardzo dojrzałam zarówno jako kobieta, jak i jako artystka. Stałam się bardziej świadoma tego czego pragnę. Wiele spraw poukładałam w swojej głowie i w życiu. Krótkie rude włosy dodały mi pewności siebie. Nie chowam już twarzy za kosmykami brązowych włosów, ale odsłaniam ją zawsze uśmiechniętą dla ludzi.

Dwa lata temu zdecydowałaś się na karierę solową, co Ci pomogło w podjęciu decyzji?

Pomogła mi chęć poznawania nowych ludzi, zdobywania doświadczeń, stawiania sobie nowych wyzwań, nowych celów. Jestem osobą bardzo ambitną i otwartą. Chcę realizować swoje plany i spełniać marzenia. Nie chcę stracić w życiu żadnej szansy, nawet jeśli wymaga ona podjęcia pewnego ryzyka.

Płyta „Pan i pani” to Twój pierwszy solowy album.

Jestem bardzo przywiązana do każdego słowa, które wyśpiewałam na tej płycie. To moje muzyczne dziecko, z którego jestem bardzo dumna. Nad płytą „Pan i pani” pracowałam z jednym z najlepszych producentów w Polsce, Bogdanem Kondrackim. Oboje włożyliśmy w ten album dużo energii i oboje byliśmy wobec siebie bardzo wymagający.

Jak go oceniasz?

Długo pracowałam nad moim solowym krążkiem, chcąc go solidnie dopieścić. Myślę, że mi się udało. W tej chwili w rozgłośniach radiowych grany jest już czwarty singiel, a każdy poprzedni również cieszył się dużym powodzeniem. Na tej płycie otworzyłam przed ludźmi całe serce. Wierzę, że słuchacze to czują.

Kilka utworów napisałaś samodzielnie. Masz jakieś swoje ulubione słowa, cytaty pochodzące właśnie z nich?
Moim ulubionym jest „Z ciszą pośród czterech ścian”. To smutna piosenka, ale dla mnie bardzo magiczna. Właściwie taki sam stosunek mam do każdej z piosenek na tej płycie. Bez względu na to czy tekst jest mojego autorstwa czy nie, bo wszystkie były pisane z myślą o tej płycie i o mnie. Szczególna jest dla mnie piosenka „Zakochaj nas”, która przypomina mi o tym, co w życiu najważniejsze. Napisałam ją kiedy miałam bardzo dużo pracy i chciałam się wreszcie choć na chwilę zatrzymać. To, co przeżywam na scenie jest wyjątkowe, ale priorytetem jest dla mnie rodzina, miłość i przyjaźń.

„Wiem, że jesteś tam” ma podteksty religijne.

Piosenka „Wiem, że jesteś tam” jest moją modlitwą skierowaną do Boga. Dodaje mi sił i wiary w sens wszystkiego co nas w życiu spotyka. Trudno mi wybrać najważniejsze zdanie z moich piosenek, bo moim życiowym mottem jest właściwie cała płyta.

   

Publiczność pokochała utwory „Czy ten Pan i Pani” czy „Z ciszą pośród czterech ścian”. Gdy nagrywałaś je w studio, czułaś, że to będą wielkie hity?

Podczas pracy w studiu byłam podekscytowana. Cieszyłam się z każdej kolejnej nagranej piosenki, ale miałam wielką tremę przed wydaniem albumu. Z jednej strony czułam się trochę jak debiutantka i chciałam dać ludziom nową siebie. Z drugiej zastanawiałam się, jak publiczność przyjmie Anię Wyszkoni, która od lat śpiewa w zespole Łzy, w nowej odsłonie. Cieszę się, że moja wiara w ten album i ciężka praca zostały docenione.

Jak wspominasz swoją współpracę z zespołem Video?

To była fantastyczna przygoda. Lubię chłopaków prywatnie i udało nam się stworzyć razem piosenkę, którą publiczność bardzo polubiła. Już podczas nagrania świetnie się bawiliśmy, stąd też piosenka przepełniona jest dobrą energią. Zawsze, kiedy wykonywaliśmy „Softa”, na koncertach publiczność reagowała bardzo żywiołowo. To niezapomniane chwile. 

W sylwestra wystąpiłaś na Rynku we Wrocławiu. Publiczność Cię zaskoczyła?

To był dla mnie bardzo ważny występ. Miniony rok przyniósł w moim życiu wiele zmian. Sylwester był dla mnie symbolicznym początkiem czegoś nowego. Kiedy występowałam już po północy, miałam w sobie jakby świeżą energię. Myślę, że publiczność to czuła, bo świetnie bawiła się razem ze mną. Kocham Wrocław. Występowałam tu już kilka razy. Przed każdym wyjściem na scenę miałam wielką tremę, bo czuję, że gram u siebie. Chcę więc, żeby wszystko było perfekcyjne.

16 stycznia grasz koncert we wrocławskim Imparcie. Szykujesz jakąś niespodziankę związku z tym wydarzeniem?

Zawsze daję z siebie wszystko i zwykle to udziela się słuchaczom. Mam nadzieję, że w niedzielę w Imparcie będzie tak samo. Dbam o to, by moje koncerty były dopracowane, zarówno pod względem muzycznym, jak i wizualnym. Na scenie towarzyszą mi profesjonaliści, z którymi łączy mnie wyjątkowa więź. Jest między nami wyjątkowa, pozytywna energia, która zawsze wpływa na dobry odbiór publiczności. Wrocław to moje miasto, więc będzie to jeszcze bardziej emocjonujące.

Co zaśpiewasz wrocławianom?

Zaprezentuję oczywiście wszystkie utwory, które są znane i lubiane. Na pewno zabrzmi „Wiem, że jesteś tam” i „Z ciszą pośród czterech ścian”, ale będą również piosenki, z którymi kojarzona jestem od wielu lat, jeszcze z okresu mojej współpracy z zespołem Łzy. Wrocław może również spodziewać się wielu zaskakujących utworów w moim wykonaniu, więc bardzo gorąco zapraszam na niedzielny koncert.

Muzyka mnie bardzo absorbuje. Właściwie wszystko, co kocham, wiąże się z muzyką. Uwielbiam tańczyć, ale mam mało czasu na realizowanie się w tej dziedzinie. Uwielbiam podróżować. Często wyjeżdżam za granicę na koncerty światowych gwiazd. Na żywo zobaczyłam już koncerty Prince’a, Alicii Keys, Gwen Stefani, Madonny, Tori Amos, grup takich, jak: Coldplay, Simply Red, Depeche Mode i wielu innych. Za dwa tygodnie jadę do Londynu na koncert jednego z moich ulubionych zespołów, Manic Street Preachers. Każdy z tych koncertów dużo mnie nauczył. To również pewnego rodzaju zdobywanie doświadczenia scenicznego.

A gdzie lubisz podróżować?

Kocham również podróże niezwiązane z muzyką. Co roku wyjeżdżam na egzotyczne wakacje, ponieważ lubię słońce i ciepło. Z moim narzeczonym spędziłam piękne chwile na Kubie, razem z całą moją rodzinką wypłynęliśmy w rejs po Karaibach, zwiedzając kolejno: Barbados, Florydę, Cozumel w Meksyku, Kajmany, Dominikanę czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze. To były wakacje mojego życia. Mam nadzieję, że kiedyś powtórzę tę przygodę.

Czego mogę Ci życzyć na nowy rok?

Przede wszystkim zdrowia. To może brzmi banalnie, ale uważam, że jeśli człowiek jest zdrowy, to o wszystko, czego pragnie, może się sam postarać.

Dziękuję za rozmowę.

You may also like

1 komentarz

  • Ciesze sie ze znalazlem twoja strone, teraz jestem tu stalym gosciem, tylko troche ciezko bylo ja znalezc w google na podana fraze, trzeba ja lepiej wypozycjonowac. Podepnij sobie ja do systemu wymiany linkow i masz pozycjonowanie za darmo, ruch powinienen ci wzrosnac kilkakrotnie jak wbijesz sie na pierwsza strone google.
    Wpisz sobie w google – seo stronka z seo poradami – tu jest wszystko opisane, napewno ci sie przyda
    pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *