"Jutro", Johna Marsden'a. Opowieść o strachu, odwadze i walce o życie

To opowieść o strachu, odwadze, przyjaźni, walce o życie i wolność. Najwyższe wartości i nadzieja, która, aż kipi z każdej strony dodają tej książce niezwykłości.

 / Fot. Weronika Rudnicka - materiały prasowe„Największe ryzyko to nie podejmować żadnego ryzyka”

John Marsden sięgnął po pióro z bardzo prostego powodu, jako nauczyciel uświadomił sobie, że młodzież nie lubi czytać. Tak bardzo zapragnął to zmienić, że dziś jego powieść ma ponad 4 miliony fanów na całym świecie, a jego książka podbija młodzieńcze serca. Jak widać, nie ma problemu nie do pokonania – na portalach społecznościowych powstają fanpage, a młodzież czeka już na kolejne części niezwykłej historii o sile, którą jest wstanie człowiek z siebie wydobyć, kiedy nie chce się poddać.

„Jeśli życie jest walką z emocjami, ja ją przegrałam”

Siódemka młodych, uśmiechniętych i żądnych przygód przyjaciół udaje się na biwak w nieznane rejony Australii. Docierają do piekła, gdzie oprócz nich jest też bezwzględny morderca. Ich więzi pogłębiają się i stają się dla siebie kimś więcej niż przyjaciółmi. Nadszedł dzień, kiedy postanowili wrócić do domu, tam jednak nie zastali niczego. Ich rodziny zniknęły, na ulicach zostały tylko martwe zwierzęta i zdechłe psy. Zaczęło się prawdziwe piekło, z którego tym razem nie będą mogli tak po prostu wrócić do domu.

Odkryli, że zostali zaatakowani, a żadne z państw nie chce im pomóc. Z problemem zostali sami, zdani tylko na siebie i swoją determinację.

„W życiu znoju i chaosie, jedna trwa zasada: Cudze troski leczy dobroć, a własne odwaga”

Lubię książki, które wciągają od pierwszego zdania i nie pozwalają od siebie odejść, dopóki się ich nie przeczyta. John Marsden stworzył fenomenalną książkę, pełną napięcia, najwyższych wartości i wiedzy, dyskretnie ukrytej pomiędzy kolejnymi akapitami. Spotkamy się w niej z cytatami z Biblii, ciekawostkami z australijskiej kultury i zgrabnymi lekcjami geografii. Całość jest jednak niesamowicie lekka, pierwszoosobowa narracja, chaotyczne opisy przyrody, wstawki potęgujące napięcie tworzą naprawdę dobrą prozę.?

„Nie chcę być martwym bohaterem”

Moją uwagę przykuła też oprawa graficzna książki. Intrygująca, zapadająca w pamięć okładka, która jest całkowitym zaprzeczeniem tego, co spotka nas w opowieści. Tam nie doszukamy się już spokoju, harmonii i wolności, wręcz przeciwnie, znajdziemy walkę o każdy dzień, walkę o jutro. Do tego, czcionka, niemęcząca oczu i fajnie podzielony tekst.

„Usta głupiego są jego zgubą, a wargi-pułapką na jego życie”

Mam do siebie, żal, że książka swoją premierę miała osiemnaście lat temu, a ja dopiero dzisiaj mam ją w swoich rękach. Za to już, jutro mam zamiar obejrzeć film, który powstał na podstawie książki: „Tomorrow, When The War Began”. Muszę też powiedzieć, że to jest pierwsza książka, w której nie dostrzegam żadnych minusów, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Nie jest to tylko książka dla młodzieży, uważam, że wciągnie każdego, nie zależnie od wieku i wykształcenia.

„Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.”

Gorąco polecam lekturę.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *