Kordek: Aktorstwo miało być sposobem na szarość i monotonię życia

O sposobie na trwały związek, planach na przyszłość i zbliżających się 50. urodzinach rozmawiam z Dariuszem Kordkiem.


 / Fot. Dariusz KordekPolki go pokochały, nic zresztą dziwnego. Każdego dnia czaruje je swoim tańcem, śpiewem i grą aktorską. Z wypiekami na twarzy w każdą niedzielę oglądały kolejne odcinki „Tańca z Gwiazdami'”. A dziś z niecierpliwością wyczekują kolejnych premier telewizyjnych i teatralnych.

Nie ukrywajmy, że Twój śpiew i taniec sprawia, że kobietą miękną kolana. Schlebia Ci to?

Nigdy na to nie stawiałem. Zawsze staram się jak najlepiej wykonać zadanie aktorskie czy zaśpiewać. Jeżeli znajduje to żywy oddźwięk u publiczności, to super.

No, ale jak to się wszystko zaczęło? Aktorstwo miało być sposobem na oczarowanie kobiet, czy może zupełnie o tym nie myślałeś?

Poszedłem do szkoły aktorskiej z pobudek ideowych, a nie damsko-męskich. Aktorstwo miało być sposobem na szarość i monotonię ówczesnego życia…


Czy sława wystarczy, aby zdobyć kobietę?


Może wystarczy, żeby zdobyć, ale nie wystarczy, żeby ją utrzymać.

Jak widać, niczego Ci nie brakuje, aby być ideałem mężczyzny.

Oj, zdziwiła / Fot. Dariusz Kordekbyś się. Nie ma ludzi idealnych.

Jesteś w stanie przyznać się do swoich wad?


Nie mam z tym problemu. Jestem trochę zakręcony i niecierpliwy, czasem zbyt drobiazgowy i zamknięty, ale poza tym wszystko gra!?

 / Fot. Dariusz KordekŚpiewem, tańcem, grą aktorską – masz pełne pole do popisu, aby oczarowywać kobietę. A jak mają to robić mężczyźni mniej utalentowani? Zdradzisz panom jakiś sposób na flirt?

Na flirt nie, ale na związek tak. Odwaga, konsekwencja, czułość, inteligencja, roztropność i poczucie humoru. To cechy, które zawsze działają.

Za 4 laty nadejdą 50. urodziny. Co chciałbyś jeszcze osiągnąć do tego czasu?

Mam coraz więcej do zrobienia i niewiele czasu. Lista planów do zrealizowania rośnie. Chciałbym osiągnąć pełną harmonię w życiu prywatnym, bo w zawodowym ze względu na mój specyficzny zawód chyba się nie da. Zagrać w dobrym musicalu, wyprodukować własny koncert, zagrać główną rolę w fabule, pojechać z żoną i synem do Argentyny…. I jeszcze wiele innych…

A jakie są Twoje plany na najbliższy czas? / Fot. Dariusz Kordek

Zagram w Musicalu „Polita”. Będę produkował mój własny koncert „Live on Foksal” na wiosnę 2012. Wystąpię w nim i zaśpiewam. Przymierzam się też do produkcji serialowo-filmowej.

Z całego serca życzę Ci powodzenia w realizacji wszystkich tych projektów.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *