Zakopower: to jest metafizyka, to się dzieje ponad nami

O płycie „Boso”, która jest najlepiej sprzedającym się krążkiem w Polsce, pracy nad teledyskiem i ulubionej muzyce, rozmawiam z zespołem Zakopower.

Zakopower to obecnie najbardziej charakterystyczny i nietypowy zespół w Polsce. Kolejnymi płytami i przebojami pokazuje nam, że połączenie muzyki Podhala z nowoczesnymi brzmieniami wychodzi znakomicie. W maju minął szósty rok, od kiedy królują na Polskiej scenie muzycznej. Mają tysiące wiernych fanów, a w zeszłym roku zagrali ponad sto koncertów!?

Weronika Rudnicka: „Boso” jest najlepiej sprzedającą się płytą w Polsce. Przeczuwaliście ten sukces, gdy trwały prace nad krążkiem?

Zakopower: Takie rzeczy trudno zaplanować. Sukces tej płyty jest dla nas ogromnym zaskoczeniem, nikt z nas nie spodziewał się, że ten album będzie tak dobrze przyjęty przez ludzi.

Sukces wymagał od was na pewno wiele pracy.

Włożyliśmy w niego bardzo dużo emocji i właśnie pracy. Z piosenek emanuje prawda i myślę, że na tym polega ich sukces.

Jak zatem powstał singiel promujący płytę? Skąd pomysł na tekst i muzykę?

Muzykę napisał Mateusz Pospieszalski, przesłał nam tę piosenkę w lutym ubiegłego roku. Tekst napisaliśmy wspólnie z Bartkiem Kudasikiem w drodze do Częstochowy.

Do Częstochowy na koncert?

Nie, jechaliśmy spotkać się z Mateuszem, żeby przygotować wersję demo tego utworu.

Jak wyglądały pracę nad teledyskiem?

To były bardzo nietypowe zdjęcia, bo odbywały się w nocy, trzy noce z rzędu. Musiałem spacerować oraz biegać po Warszawie, ale warto było.

Kto wpadł na ten pomysł?

Teledysk zrealizowała i wymyśliła Dominika Podczaska-Tchórzewska, to była bardzo miła współpraca.

Płyta wydana, sprzedaje się doskonale, należałoby odpocząć. Jakie macie plany? Może jakiś wakacyjny wyjazd?

W tej chwili nie ma mowy o żadnych wakacjach! Cały czas gramy koncerty, a na jesień planujemy dużą trasę klubowa po całej Polsce.

Są takie miejsca, które inspirują Was na kolejne piosenki?

Życie nas inspiruje, każdy jego szczegół. Począwszy od pogody, a skończywszy na podróżowaniu polskimi drogami.?

A jakiej muzyki słucha na co dzień, najbardziej znany zespół w Polsce?

Każdy słucha innej muzyki, mamy rożne upodobania, ale na pewno mają one wspólny mianownik.

Jaki?

Nie lubimy bylejakości. Ja głównie słucham skrzypków jazzowych.

Jaki jest zatem przepis na hit, który poruszy całą Polską?

Nie ma przepisu na hit. Jeżeli siadamy do pisania piosenki i zaczynamy się silić na przebój, nigdy to się nie uda. To jest metafizyka, to się dzieje ponad nami i tak naprawdę nie wiemy, co będzie przebojem, a co jego kryteriów nie spełni.

Gdzie zagraliście najlepszy koncert i dlaczego?

Gramy bardzo dużo koncertów i w tej chwili ciężko mi powiedzieć, który był najlepszy. Zawsze staramy się dawać z siebie wszystko i wkładamy całe serce w to, co robimy. Poza tym mam nadzieję, że najlepsze koncerty jeszcze przed nami.

A gdzie wracacie z sentymentem?

Z sentymentem wracamy w nasze rodzinne strony, mam tu na myśli Zakopane. To dla nas bardzo ważne miejsce i każdy koncert tam zagrany jest dla nas wielkim wydarzeniem.

A jaka jest najlepsza publiczność?

Najlepsza publiczność, to ta, którą interesuje to, co dzieje się na scenie, która chłonie muzykę, jest ciekawa tego, co zespół ma do zaprezentowania. Na szczęście dużo jest takich ludzi w Polsce.

Czego Wam życzyć na nadchodzące miesiące?

Zdrowia, nad resztą będziemy pracować.

Dziękuję za rozmowę.</span

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *