Ania Wyszkoni: To dzięki fanom mogę spełniać swoje marzenia

O muzycznym dziecku, najważniejszych nagrodach, ukochanym miejscu na wakacje i marzeniach, które spełniają się każdego dnia, rozmawiam z Anią Wyszkoni.

 / Fot. Łukasz PęcakAni Wyszkoni nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać, jej piosenki zna prawie każdy. Od sławnej Agnieszki, która dawno już tu nie mieszka, aż do najnowszej produkcji, jaką jest czy ten pan i pani są w sobie zakochani. To artystka wielopokoleniowa, która już na stałe wpisała się w polską scenę muzyczną.


„Graj chłopaku graj” to piąty singiel z płyty „Pan i Pani”.

To dla mnie jeden z najważniejszych utworów. Była to pierwsza piosenka, którą skomponowałam z myślą o płycie „Pan i pani”. Dlatego też m.in. otwiera ten album.

A jak powstał tekst?

Napisał go dla mnie mój ukochany mężczyzna. Jest to więc nasze dziecko muzyczne.

Jak wspominasz powstanie teledysku do tego utworu?

Teledysk do tej piosenki powstawał w sposób bardzo dla mnie naturalny. Nie wchodziliśmy do studia, nie przygotowywaliśmy specjalnego scenariusza.

Ale, jednak ma to „coś”.

Chciałam w tym klipie pokazać energię, która towarzyszy nam na każdym koncercie, więc zabraliśmy kamery w trasę. W teledysku można zobaczyć jak fantastycznie bawimy się na scenie i jak cudowna interakcja zachodzi
pomiędzy zespołem a publicznością.

No i dźwięk również jest koncertowy.

Tak, to też miało oddać niesamowity klimat i energię. Piosenkę można więc usłyszeć w nieco innej wersji niż na płycie. To „żywy” teledysk. Uwielbiam go za to.

Otrzymałaś Superjedynkę w kategorii Superprzebój za piosenkę „Wiem, że jesteś tam”.

To dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam odebrać tak prestiżową nagrodę. Byłam bardzo zaskoczona i wzruszona. Nie kryłam łez i tuż po zejściu ze sceny musiałam pójść poprawić makijaż. ?

Zatem to musiała być dla Ciebie ważna nagroda.
Każda nagroda, którą otrzymałam jest dla mnie ważna. Nie ma ważniejszych i mniej ważnych, ponieważ wszystkie otrzymuję od słuchaczy i fanów. Przecież to dla nich tworzę i dzięki nim mogę spełniać swoje największe marzenia.

Jest jakieś specjalne miejsce dla statuetek?

Każda nagroda ma swoje wyjątkowe miejsce w moim sercu i w moim domu. Superjedynka za utwór „Wiem, że jesteś tam” jest ukoronowaniem ciężkiej, ale niezwykle przyjemnej pracy nad albumem „Pan i pani”. Muszę przyznać, że tegoroczny Festiwal w Opolu był dla mnie bardzo ważny i bardzo udany. ?

Do jakich odbiorców skierowany jest ten utwór?

Kieruję moje piosenki do wszystkich, którzy chcą ich słuchać. Utwór „Wiem, że jesteś tam” wywołał lawinę maili, listów, w których ludzie dziękują mi za to, że tą piosenką dodaję im siły. To najpiękniejsze słowa, jakie artysta
może usłyszeć od swoich fanów.

Możemy go odczytywać, jako Twoją prywatną modlitwę do Boga?

Każdy ma prawo do własnej interpretacji mojej twórczości, ale rzeczywiście jest to piosenka bardzo osobista i bardzo ważna, ponieważ kieruję w niej moje słowa do Boga. To pewnego rodzaju prośba o wskazanie właściwej drogi, o
pomoc w trudnych chwilach. Jednak często śpiewając ją chcę wyrazić również moją wielką wdzięczność za to, co otrzymałam od życia. Mam wielkie szczęście. Jestem zdrowa i mam wspaniałą rodzinę. Każdego dnia mogę osiągać kolejne cele.

Zostałaś ambasadorką marki Grecos Holiday oferującej wakacje na wyspach greckich. Co Cię do tego skłoniło?

Kampania Grecos Holiday jest przyjemna i zgodna z moim wizerunkiem. Proponuję ludziom wycieczki w piękne miejsca, na wyjątkowo piękne wyspy greckie z odpowiedzialnym i rzetelnym biurem podróży. Poza tym chcę się rozwijać na różnych polach. Udział w reklamie jest nowym doświadczeniem. Współpracuję z nowymi, niezwykle ambitnymi ludźmi z zupełnie innej branży. Bardzo mi się to podoba.

Często bywasz w Grecji?

Rzadko znajduję czas na wyjazdy z kraju, ale staram się od czasu do czasu uciec od wszystkiego i odpocząć. Do tej pory raz byłam na Krecie, a niedługo wybieram się, właśnie w związku z kampanią reklamową Grecosa, na tydzień do
Grecji. I już nie mogę się doczekać tego krótkiego wypoczynku.

Jak wspominasz ten kraj?

Grecja to kraj słońca, bogów i oliwek. Tyle tam pięknych miejsc, że można by spędzić tam wiele miesięcy i tak wszystkich nie udałoby się zobaczyć. Grecja jest miejscem słonecznym, gorącym, a przy tym nie trzeba jechać na
drugi koniec świata. Pamiętajmy jednak zawsze, że najważniejsi są ludzie, z którymi wyjeżdżamy. Nawet najpiękniejsze miejsca mogą stać się smutne i ponure w niewłaściwym towarzystwie.

A co najbardziej cenisz w Grekach?

Grecy są szczodrzy, gościnni i szanują innych. I co ważne, bardzo lubią Polaków. Wielką rolę w kulturze greckiej odgrywa rodzina. To wartości, które i ja bardzo sobie cenię. Oczywiście trudno mówić o wszystkich, bo jak w każdym kraju spotykamy tam różnych ludzi. Poza tym, podczas krótkich wyjazdów turystycznych nie mam szansy na poznanie kultury tak dobrze jak bym tego chciała. Można o niej czytać, ale w praktyce często wygląda to trochę inaczej.

Czy jest jeszcze podróż, której nie odbyłaś, a o niej marzysz?

Bardzo lubię podróżować. Marzę o długiej podróży do Indii. Chciałabym poznać tamtejszą kulturę, zobaczyć miejsca, które kryją w sobie pewną mistyczną tajemnicę. Mam wrażenie, że tam wszystko jest takie uduchowione. Pewnie w rzeczywistości jest inaczej niż w mojej wyobraźni, ale taka podróż to jedno z moich wielkich podróżniczych marzeń. Oczywiście takich marzeń jest dużo więcej. Każdy zakątek świata jest na swój sposób tajemniczy i ciekawy.

Jakie miejsca na wakacyjny wypoczynek poleciłabyś czytelnikom?

Jedną z najpiękniejszych podróży mojego życia był dwutygodniowy rejs statkiem po Karaibach. Razem z moją rodziną spędziliśmy piękne chwile na oceanie zwiedzając przy tym kilka cudownych, gorących wysp. Rejs zaczynał
się i kończył w porcie w Miami, który zawsze chciałam zobaczyć. Niezapomniane dni przeżyłam na Kubie, którą polecam całym sercem. Oczywiście gorąco polecam również nieco bliższą, lecz równie czarującą i zdecydowanie
tańszą Grecję, gdzie można cudownie odpocząć, „nałykać się” pięknego słońca, zobaczyć wspaniałe miejsca oraz liznąć trochę pięknej historii.

Czego Ci życzyć w nadchodzących miesiącach?

Przede wszystkim zdrowia i twórczej weny. Jesienią przystępuję do pracy nad kolejną płytą, więc i jedno i drugie będzie mi bardzo potrzebne.? 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *